Reklama

Reklama

Pijany duszpasterz trzeźwości spowodował wypadek. Łagodny wyrok sądu

Auto ks. Pawła Ś. wypadło z drogi i dachowało na poboczu. Jak się okazało, duchowny miał ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie. Groziło mu do dwóch lat więzienia. Sąd zdecydował jednak, że ksiądz ma zapłacić grzywnę w wysokości 1500 złotych.

Do zdarzenia doszło 10 listopada 2021 roku ok. godz. 19 na terenie gminy Brześć Kujawski. Samochód osobowy wypadł z drogi i dachował na poboczu. Policja informowała wówczas, że 50-letni kierowca nie dostosował prędkości do panujących na drodze warunków.

"Super Express" ustalił, że za kierownicą siedział duchowny. Miał ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie.

Mężczyzna, pełniąc wtedy funkcję Diecezjalnego Duszpasterza Trzeźwości, prowadził na co dzień zajęcia terapeutyczne w poradni leczenia uzależnień. Włocławski duszpasterz po wypadku przyznał publicznie, że jest uzależniony od alkoholu.

Reklama

Pijany duchowny za kierownicą. Wyrok sądu

Ksiądz nie chciał procesu i dobrowolnie poddał się karze. Sąd nałożył na niego grzywnę w wysokości 1500 zł, a także zakaz prowadzenia samochodu przez cztery lata. Duchowny ma jeszcze wpłacić nawiązkę w wysokości pięciu tys. zł na Fundusz Sprawiedliwości.

Polskie prawo mówi o tym, że "kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy