Reklama

Reklama

Paraliż w Bydgoszczy. Nie jeżdżą autobusy i tramwaje

Kierowcy autobusów i motorniczy tramwajów rozpoczęli we wtorek akcję protestacyjną w obronie dotychczasowego prezesa spółki. Pracownicy MZK sparaliżowali miasto – na ulice nie wyjechały prawie żadne autobusy i tramwaje. Prezydent Bydgoszczy zaapelował do kierowców, by wstrzymali strajk i zaprosił przedstawicieli MZK na rozmowy.

W Bydgoszczy na trasy nie wyjechało 170 autobusów oraz 52 tramwaje. Kursują jedynie autobusy obsługiwane przez prywatnego przewoźnika. Zarząd Dróg Miejskich zwróci się z prośbą do PKS i innych przewoźników, aby ich autobusy wyjechały na ulice i pomogły rozładować tłumy czekające na przystankach. 

Jak relacjonował reporter TVP Bydgoszcz, pracownicy MZK w poniedziałek rozpoczęli akcję protestacyjną - w pojazdach pojawiły się kartki z napisem "protest" - i wystosowali ultimatum: do końca dnia do kierowania spółką miał wrócić poprzedni prezes. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL