Reklama

Reklama

Nakło: Okradziony sąd

Z depozytu sądu w Nakle skradziono papierosy o wartości 10 tysięcy złotych, które były dowodem rzeczowym w jednej z toczących się tam spraw.

Policjantów zastanowił fakt, że drzwi depozytu sądowego nie nosiły śladów włamania, a cały budynek był ochraniany. Dlatego podejrzenie padło na ochroniarzy.

W domu jednego z nich znaleziono 300 paczek papierosów. Reszta papierosów zniknęła. Ochroniarz przyznał się, że już od czerwca systematycznie podbierał papierosy z depozytu. Przyznał się też, że zabrał stamtąd i inne przedmioty między innymi bagnet, który był dowodem w procesie o napad. Ochroniarz trafił do aresztu. Prezes sądu będzie musiał się zastanowić nad zmianą agencji ochrony.

Reklama

Niewykluczone, że sam będzie miał kłopoty. Policja twierdzi, że klucze do depozytu sądowego były przechowywane niewłaściwie i zbyt wiele osób miało do nich dostęp.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy