Matka i dzieci zmarły po zatruciu czadem. Tragedia w Chełmnie
Matka i jej trójka dzieci zmarli w wyniku zatrucia tlenkiem węgla w mieszkaniu na chełmińskiej starówce. Strażacy potwierdzili "ekstremalnie niebezpieczne" stężenie czadu w pomieszczeniu. Mieszkańcy okolicy są w szoku. - To się w głowie nie mieści. Człowiek ma wrażenie, że to jakiś film, ale to niestety prawda - powiedział reporterowi PAP jeden z mieszkańców.

W skrócie
- Cztery osoby, w tym 31-letnia kobieta i trójka jej dzieci, zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla w mieszkaniu w Chełmnie.
- Strażacy stwierdzili wysokie stężenie czadu, przekraczające 900 ppm, w pomieszczeniu, gdzie znaleziono ciała.
- Służby apelują o instalowanie czujników tlenku węgla oraz regularną kontrolę przewodów kominowych i wentylacyjnych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
31-letnia matka, a także syn w wieku 2 lat i córki w wieku 7 i 12 lat zmarli wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kamienicy w śródmieściu Chełmna.
- Służby zawiadomiła siostra kobiety, która nie miała z nią kontaktu od poniedziałku. Dzieci miały nie być w szkole też od tego dnia. Kiedy jednak doszło do tragedii? Tego w tym momencie nie wiemy - przekazała w rozmowie z PAP rzeczniczka prasowa policji w Chełmnie mł. asp. Agnieszka Stankiewicz.
Funkcjonariusze cały czas pracują w miejscu tragedii i wykonują czynności na polecenie prokuratora.
Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zaczadzenia był ulatniający się gaz z instalacji przepływowego podgrzewacza wody, tzw. piecyka gazowego. Rzeczniczka powiedziała, że na miejsce jedzie biegły z zakresu pożarnictwa.
Chełmno. Zatrucie czadem. Nie żyje matka i trójka jej dzieci
- Po wykonaniu pomiaru okazało się, że stężenie czadu w pomieszczeniu wyniosło ponad 900 ppm - poinformował polsatnews.pl rzecznik PSP kpt. mgr inż. Kasper Korczak.
Podkreślił, że tak wysoki poziom tlenku węgla jest "ekstremalnie niebezpieczny" dla ludzi.
Tlenek węgla nie ma zapachu, smaku ani koloru i może się ulatniać m.in. z powodu uszkodzenia urządzeń grzewczych. Ryzyko zatrucia czadem gwałtownie rośnie w okresie jesienno-zimowym.
Do objawów zatrucia należą m.in. bóle i zawroty głowy, zaburzenia koncentracji, osłabienie czy utrata przytomności. W przypadku podejrzenia zatrucia tlenkiem węgla należy niezwłocznie przewietrzyć pomieszczenie i najlepiej je opuścić, a także skonsultować się z lekarzem.
Strażacy apelują, aby instalować w domach i mieszkaniach czujki tlenku węgla i regularnie kontrolować przewody kominowe i wentylacyjne.
Mieszkańcy okolicy w szoku. "To się wierzyć nie chce"
Mieszkańcy okolicy, z którymi rozmawiał reporter PAP, są wstrząśnięci tragedią. Zgodnie twierdzili, że nie przypominają sobie takiej sytuacji w Chełmnie w ostatnich latach. Część z nich znała tę rodzinę.
- Znaliśmy tę rodzinę bardzo dobrze. Ta kobieta sama wychowywała te dzieci. Na parterze po prawej mieszkali. W tym domu żyje kilka rodzin, ale wie pan, jak to jest. Szczególnie teraz, gdy było zimno, to ludzie z domów nie wychodzili, nie interesowali się pewnie szczególnie - powiedziała kobieta w średnim wieku, sąsiadka mieszkająca parę budynków dalej.
Dodała, że zarówno kobietę, jak i jej córki wiele razy widywała, gdy spacerowały z psem.
- Powiedzieć, że to tragedia, to nic nie powiedzieć. Przecież to się płakać chce na samą myśl - wskazała.
Jej córka przyznała, że znała dziewczynki, bo chodziły do pobliskiej szkoły podstawowej.
- Tutaj niedaleko, jak się pójdzie wzdłuż murów Starówki, to tam dalej jest szkoła. Podstawówka - wyjaśniła.
Z informacji, które zdobył reporter PAP na miejscu, wynika, że mieszkanie w tym domu było wynajmowane. Ta kwestia może mieć znaczenie dla śledztwa, ponieważ konieczne jest ustalenie, czy w budynku znajdował się tzw. czujnik czadu, a jeśli tak - czy był sprawny.
Mężczyzna w średnim wieku, też mieszkający nieopodal, przyglądał się przez dłuższy czas działaniom służb.
- To się wierzyć nie chce. Człowiek ma wrażenie, że to jakiś film, ale to niestety prawda. Taka fajna rodzina, kobieta dobrze się tymi dzieciakami opiekowała - powiedział.
Przyczyny i okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane w czasie śledztwa z udziałem biegłych.















