Reklama

Reklama

Demonstracja w Grudziądzu

"Precz z zarządem" - krzyczało około 600 osób, które protestowały w centrum Grudziądza, przeciw rządom lewicy w mieście. Do protestujących związkowców szpitala i zakładów metalowych dołączyli uczniowie szkoły rolniczej, którzy dowiedzieli się, że ich szkoła ma zostać przeniesiona do innego budynku.

Reklama

Protestujący przynieśli pod urząd miasta makietę trumny oraz dwie kukły przedstawiające osoby, które - zdaniem związkowców - rządzą miastem. Manifestujący zbierali podpisy pod wnioskiem w sprawie referendum, które ma doprowadzić zmiany miejskich władz.

Reklama

Zaczęło się od odwołania przez zarząd miasta dyrektora grudziądzkiego szpitala za to, że zadłużył placówkę. W obronie szefa pod ratuszem protestowało ponad 1000 osób. Nic nie wskórali. Zaczęli więc zbierać podpisy pod wnioskiem o odwołanie rady miejskiej. Kiedy za uzdrowienie finansów szpitala, zabrał się dyrektor ekonomiczny zakładów metalowych Warma, zaprotestowali związkowcy z jego firmy. Twierdzą, że doprowadził zakład na skraj bankructwa. Dziś medycy i metalowcy maszerują razem z grudziądzkiego rynku pod budynek ratusza i siedzibę miejscowego SLD.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama