Reklama

Reklama

Chory na COVID-19 kilka razy uciekał ze szpitala. Zapadł wyrok

W sierpniu 2020 roku chory na COVID-19 23-letni Tomasz A. uparcie uciekał z oddziału zakaźnego szpitala w Grudziądzu. Sąd uznał, że mógł zarazić wiele osób. Zapadł wyrok w sprawie 23-latka. Mężczyzna został skazany na karę więzienia w zawieszeniu i zapłatę nawiązki dla taksówkarza.

Sąd Okręgowy w Toruniu uznał mieszkańca Bydgoszczy za winnego sprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego dla wielu ludzi. Ukarał mężczyznę ośmioma miesiącami więzienia w zawieszeniu na dwa lata, dozór kuratora i zapłatę 300 złotych nawiązki dla bezpośrednio pokrzywdzonego, czyli taksówkarza - poinformowała "Gazeta Pomorska".

Proces toczył się ponad rok. Wyrok zapadł 25 października, a że nikt się od niego nie odwołał - uprawomocnił się 3 listopada.

Tomasz A. kilka razy uciekł ze szpitala

Tomasz A. w sierpniu zachorował na COVID-19 i był leczony w na oddziale zakaźnym Regionalnego Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu. 12 sierpnia uciekł po raz pierwszy. Został złapany w Bydgoszczy następnego dnia przez zaalarmowane przez lecznicę służby. Trafił z powrotem do szpitala. Następnie uciekał jeszcze kilka razy.

Reklama

Przed toruńskim sądem Tomasz A. sądzony był za jedną ucieczkę. Miało ona miejsce 22 sierpnia 2020 roku. Wówczas, jak ustalili śledczy, mógł w autobusie i taxi zarazić 14 pasażerów i dwóch kierowców.

300 zł nawiązki dla taksówkarza

23-latkowi groziła kara ośmiu lat więzienia. Jego tłumaczenia nie przekonały sądu. 300 zł nawiązki ma zapłacić bezpośrednio zagrożonemu przez niego i pokrzywdzonemu taksówkarzowi. Jednak potencjalne zagrożenie epidemiologiczne stworzył dla wielu osób - uznał sąd.

Przez okres zawieszenia kary - dwa lata - bydgoszczanin objęty ma być dozorem kuratora. Musi regularnie co sześć miesięcy, pisemnie informować sąd o przebiegu próby.

Reklama

Reklama

Reklama