Reklama

Reklama

Bydgoszcz: Dlaczego oskarżony uciekł?

Bydgoska policja chce wyjaśnić okoliczności wczorajszej bulwersującej ucieczki więźnia z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Oskarżony - Remigiusz M., pomimo dwuosobowej policyjnej eskorty, uciekł z sali rozpraw na chwilę przed ogłoszeniem wyroku.

Reklama

W chwili, gdy zdjęto mu kajdanki, mężczyzna natychmiast znokautował stojącego przy nim policjanta, dobiegł do drzwi, tam powalił drugiego funkcjonariusza, wybiegł z sądu na ulicę i uciekł. Wciąż przebywa na wolności. Obława trwa.

Reklama

Wszczęto już wewnętrzne dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy nie popełniono zaniedbań w czasie doprowadzenia oskarżonego z aresztu. Jeżeli okaże się, że policjanci nie pilnowali go wystarczająco dobrze, zostaną wobec nich wyciągnięte konsekwencje służbowe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy