Reklama

Reklama

Burmistrz Rypina wyrwał transparent z karykaturą premiera. Teraz mówi o granicy wolności słowa

Lokalny serwis TVbrodnica.pl zarejestrował, jak podczas spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z wyborcami, burmistrz Rypina Paweł Grzybowski wyrywa z rąk starszego mężczyzny krytyczny dla szefa rządu transparent. - Musimy postawić granicę między wolnością słowa a naruszeniem godności drugiego człowieka - tłumaczy się teraz samorządowiec.

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę podczas wiecu wyborczego premiera Mateusza Morawieckiego. Lokalny serwis TVbrodnica.pl alarmował na swoim profilu na Facebooku, że na spotkanie z premierem mogli wejść jedynie zwolennicy partii rządzącej.

Demonstranci nie mogli z kolei zbliżyć się do szefa rządu - relacjonował serwis. Kamery reporterów zarejestrowały także incydent, który później pokazano w sieci. Na nagraniu widać, jak burmistrz Rypina Paweł Grzybowski (kandydat PiS) podchodzi do starszego mężczyzny i wyrywa mu transparent, z którym następnie odchodzi.

Reklama

Na transparencie widniał napis: "Pinokio. Notoryczny kłamca", a w rogu znajdowała się karykatura premiera Morawieckiego. Zdarzenie spotkało się ze sporą krytyką ze strony internautów. Do sprawy odniosła się również posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, która pojawiła się w Rypinie, by skomentować incydent.

Burmistrz Rypina Paweł Grzybowski tłumaczy się ze swojego zachowania

Konferencję posłanki przerwał jednak sam zainteresowany. Burmistrz Paweł Grzybowski stwierdził, że zareagował impulsywnie, ponieważ "musimy postawić granicę między wolnością słowa a naruszaniem godności drugiego człowieka".

Burmistrz odniósł się także do kwestii niewpuszczenia przeciwników PiS na spotkanie z premierem. Grzybowski zapewnił, że zabroniono wejść jedynie tym osobom, które nie chciały oddać megafonów. - Nie było żadnej selekcji - wskazał. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy