Reklama

Reklama

Niesamowite opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat

Czy wiecie, że zwierzęta dokonują niezwykłych rzeczy? Słoń Ning Nong, przeczuwając zbliżające się tsunami, na własnym grzbiecie przeniósł ośmioletnią dziewczynkę w bezpieczne miejsce. Pies Balto samodzielnie poprowadził zaprzęg przez śnieżycę, by dostarczyć lekarstwa dzieciom, a niedźwiedź Wojtek zgłosił się do noszenia ciężkich pocisków, by wesprzeć polskich żołnierzy podczas bitwy.

Prawdziwi bohaterowie nie muszą mówić ludzkim głosem! Przekonajcie się, że czasami odwaga merda ogonem.

Wraz z Wydawnictwem Znak przygotowaliśmy dla państwa trzy egzemplarze "Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat. 51 superbohaterów z krwi i kości". Aby zdobyć jeden z nich, wystarczy odpowiedzieć na pytanie konkursowe.

Wcześniej polecamy lekturę fragmentu książki.

FRAGMENT:

"Frida. Meksykańska suczka, która uratowała ponad pięćdziesiąt ofiar trzęsień ziemi i innych klęsk żywiołowych!

Reklama

Czy masz psa? A może udało ci się zobaczyć, jak pies odnajduje zapach swojego pana na ulicy, nawet po wielu godzinach? Jeśli tak, to z pewno-ścią rozumiesz, dlaczego te zwierzęta tak bardzo przydają się podczas ratowania ofiar klęsk żywiołowych, takich jak trzęsienia ziemi czy powodzie. Słowem we wszelkich sytuacjach, gdy poszukiwanego człowieka nie można zobaczyć.

Dzieje się tak dlatego, że wiele psów ma świetny węch, czyli potrafi wyczuć w powietrzu maleńkie cząstki zapachu wydzielane przez naszą skórę.

Najbardziej znanym psem ratowniczym jest Frida z meksykańskiej marynarki wojennej. Po wielkim trzęsieniu ziemi w Meksyku została ona okrzyknięta psem roku w mediach społecznościowych. Na zdjęciach Frida prezentuje się wyjątkowo oryginalnie. Nosi okulary osłaniające jej oczy przed oparami, a także kamizelkę i ochraniacze na łapach zabezpieczające ją przed skaleczeniem.

Frida uczestniczyła w ponad pięćdziesięciu misjach ratunkowych. To bardzo trudna praca. Wymaga dużego skupienia, a przecież po klęsce żywiołowej panu-je spory chaos. Dlatego psy ratownicze przechodzą wyjątkowo ciężkie szkolenie. Przede wszystkim muszą nauczyć się odnajdywania zapachu ludzi, których nie ma na powierzchni. Muszą również potrafić ich wytropić, a następnie pozostać przy nich, zachowując absolutny spokój do czasu przybycia opiekuna.

Niedługo, po ponad dziesięciu latach pracy przy największych katastrofach w regionie, Frida przejdzie na emeryturę. Zgodnie ze zwyczajem zostanie adoptowana przez jednego z opiekunów i zacznie wieść dużo spokojniejsze życie.

Bohaterska Frida jest prawdziwą gwiazdą - postawiono jej nawet pomnik, a twórcy słynnego animowanego serialu Simpsonowie uwiecznili ją na komiksowym portrecie."

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy