Wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak o apelu smoleńskim

WIDEO | Czwartek, 14 lipca 2016 (14:35)

O tym, czy 1 sierpnia będzie odczytywany apel upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej zdecydują powstańcy warszawscy - poinformował w czwartek wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Spotkanie w tej sprawie odbędzie się na początku przyszłego tygodnia.

W ten sposób wiceprezydent stolicy odniósł się do niedawnej decyzji ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, by podczas uroczystości państwowych upamiętniać ofiary katastrofy smoleńskiej w odczytywanych apelach.

Podkreślił przy tym, że choć organizatorem obchodów powstania warszawskiego jest stołeczny magistrat, to jednak są one uzgadniane z organizacjami kombatantów, z którymi w tej sprawie urzędnicy zawarli oficjalne porozumienie. Rada Muzeum Powstania Warszawskiego jednomyślnie podjęła uchwałę, w której opowiedziała się za tym, aby "treść Apelu Poległych odczytywanego podczas 72. rocznicy Powstania Warszawskiego pozostała niezmienna w stosunku do lat poprzednich".

"Uchwała ta została przekazana do MON i w tej chwili czekamy na oficjalną odpowiedź ze strony ministerstwa. Powstańcy uznali, że tydzień powinien wystarczyć. Jeżeli nie będzie żadnej reakcji na uchwałę, wówczas w poniedziałek lub wtorek powstańcy przekażą nam decyzję, co robić dalej w tej sprawie" - podkreślił Jóźwiak.

Wiceprezydent Warszawy, pytany przez Interię o zasadność łączenia Apelu Poległych z apelem smoleńskim, uznał, że takie rozwiązanie „zemści się na pomysłodawcach”. Jak zaznaczył Jóźwiak, powstańcy oczekują, że 1 sierpnia zostanie oddany hołd jedynie poległym podczas Powstania Warszawskiego, mimo że postać Lecha Kaczyńskiego jest dla nich bardzo ważna.
Zdaniem wiceprezydenta, nie sposób porównywać wielkiej tragedii Powstania Warszawskiego, podczas którego poległo wielu żołnierzy i cywilów z katastrofą smoleńską. Jak dodał, jest różnica pomiędzy poległymi w powstaniu, a tymi którzy zginęli w dramatycznym wypadku.
TV Interia
Najlepsze tematy