Zwrot tuż przed ogłoszeniem. Ale Polska 2050 i tak "ugrała" dodatkowy resort
Nie Aleksandra Leo, a Marta Cienkowska - to ona pokieruje resortem kultury. Politycy Polski 2050 potwierdzają, że Leo dostała propozycję szefowania MKiDN, jednak zrezygnowała z ministerialnej teki ze względu na sytuację rodzinną. Niezależnie od personaliów Polska 2050 zyskuje dodatkowy resort. Jak słyszymy, kierownictwo formacji wynegocjowało to podczas ponad trzygodzinnej rozmowy z premierem.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pozostaje ministrem funduszy i polityki regionalnej. Stanowisko zachowała również Paulina Hennig-Kloska, która nadal będzie pełniła funkcję ministra klimatu. Jednak z jej resortu wyodrębniono nowe Ministerstwo Energii. Przypadło w podziale politykowi PSL - Miłoszowi Motyce.
Tymczasem Polska 2050 przejmuje również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którym pokieruje Marta Cienkowska. Decyzja w tej sprawie zapadała w poniedziałek, podczas długich negocjacji z Donaldem Tuskiem.
Rekonstrukcja na plus dla Polski 2050. Trzy godziny rozmów
- Marta ma bardzo duże doświadczenie, jeżeli chodzi o funkcjonowanie mediów. Ma doświadczenie także w ministerstwie - mówi w rozmowie z Interią szef klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz. Marta Cienkowska dotychczas pełniła funkcję podsekretarza stanu w ministerstwie kultury.
- Bardzo się cieszę, że premier Tusk powierzył nam zadanie kierowania tym resortem. Dodatkowym resortem. To duży plus dla Polski 2050 - zaznacza Śliz. - Chcieliśmy odpowiadać za media publiczne, odpolitycznić je. Bardzo się cieszę, że ten resort został nam przekazany - dodaje.
Jak dowiaduje się Interia, poseł Śliz był jednym z trzech reprezentantów Polski 2050 podczas negocjacji rekonstrukcyjnych z Donaldem Tuskiem. Towarzyszyli mu marszałek Szymon Hołownia oraz minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
- To normalna rozmowa. Rozmawialiśmy z panem premierem, szczególnie w ostatni poniedziałek, przez ponad trzy godziny. Podjęliśmy wszyscy wspólnie taką decyzję - wskazuje polityk.

Marta Cienkowska za Aleksandrę Leo. Zmiana w ostatniej chwili
Dodatkowy resort dla Polski 2050 to niejedyne zaskoczenie w ostatnich godzinach. Według doniesień medialnych, które potwierdził później na konferencji prasowej Szymon Hołownia, szefować ministerstwu kultury miała Aleksandra Leo. - Mamy dwie równorzędne osoby, które mogły piastować tę funkcję. Marta Cienkowska wzięła na swoje barki bardzo trudne zadanie do zrealizowania i wykonania. To będzie dobra minister - komentuje Śliz w rozmowie z Interią.
Szymon Hołownia zaznaczył podczas konferencji prasowej, że Leo ministerialną propozycję odrzuciła ze względów rodzinnych. Potwierdza to również poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak, który przekazał w rozmowie z Interią, że za decyzją Leo stoi sytuacja rodzinna.
Marszałek zapowiedział również, że jesienią jego partia zyska wicemarszałka Sejmu oraz wicepremiera w rządzie. Jednocześnie sam Hołownia przestanie pełnić funkcję drugiej osoby w państwie, co zakłada umowa koalicyjna z KO, PSL-em i Nową Lewicą.
Hołownia podkreśla też, że jeszcze przed jesiennymi zmianami Polska 2050 ma pokazać "nowe otwarcie". - Nasze nowe panie minister, w nowym rozdaniu rządu, są forpocztą zmiany, które już dziś wam w imieniu całego ugrupowania zapowiadam. (…) Za chwilę nowa Polska 2050 - wskazywał w Sejmie.
Jakub Krzywiecki
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na jakub.krzywiecki@firma.interia.pl










