Zwrot po akcji Polsat News. Sejm zdecydował ws. zakazu patostreamingu
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację rozpowszechniania w sieci treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego i pozorowanie popełnienia takiego czynu. Sejmowe prace rozpoczęły się po nagłośnieniu tej kwestii przez Polsat News w ramach cyklu publikacji "Nie dla patocelebrytów".

W skrócie
- Sejm przyjął ustawę, która zakłada karalność publikowania w internecie materiałów pokazujących popełnianie lub udawanie czynów zabronionych.
- Ustawa precyzuje zakaz pokazywania przemocy wobec zwierząt w sieci oraz zabrania prezentowania treści ukazujących małoletnich.
- Prace nad projektem rozpoczęły się po serii publikacji Polsat News dotyczących potrzeby ograniczenia dostępu niepełnoletnich do patostreamingu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Za przyjęciem ustawy było 419 posłów, 19 zagłosowało przeciw, jeden wstrzymał się od głosu.
Prowadzone w Sejmie prace nad zakazem patostreamingu to efekt cyklu Polsat News "Nie dla patocelebrytów" w tym serii artykułów alarmujących o konieczności uregulowania kwestii ograniczenia dostępu niepełnoletnich do podobnych treści, m.in. freak fightów.
Ustawa ws. zakazu patostreamów przyjęta. Efekt cyklu Polsat News
"Kiedy podnosiłem tę sprawę politycy załamywali ręce, ale wreszcie jest. Sejm przegłosował projekt ustawy, który daje realne narzędzia, aby ścigać i karać patostreamerów. Wejście w życie tej ustawy to koniec kariery Magicala i dziesiątek innych patologicznych twórców. Brawo!" - napisał po głosowaniu Robert Biedroń.
Skrytykował także posłów Konfederacji za głosy przeciw.
"Nie wstyd Wam?" - pytał parlamentarzysta.
"Projekt uderzający w patostreamerów został przyjęty w Sejmie! Bardzo dziękuję wszystkim, którzy spowodowali, że powstaje narzędzie do walki z tymi, którzy niszczą życie dzieci, osób słabszych, bezdomnych, zwierząt. To duży sukces polskiej demokracji. Nie ma zgody na patologiczne zachowania" - przekazał poseł opozycji, Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości.
Ustawa zakłada, że kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, czynu polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem lub zabiciu zwierzęcia, lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, podlega karze pozbawienia wolności.
W katalogu czynów zabronionych wymieniono czyn zagrożony karą więzienia na czas nie krótszy od pięciu lat - jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy; znęcanie się nad zwierzętami i głowonogami lub zabicie ich; naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby, a także działania dotyczące organizacji gier hazardowych.
Zakaz patostreamów. Nowa ustawa przyjęta
Osoby, które rozpowszechniają za pośrednictwem sieci treści przedstawiające dopuszczanie się czynu zabronionego wobec osoby małoletniej, mają podlegać karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
W środę Komisja Nadzwyczajna do spraw Zmian w Kodyfikacjach pozytywnie zaopiniowała poprawki zgłoszone do projektu.
Te dotyczyły m.in. uściślenia przepisów zakazujących rozpowszechniania przez sieć przemocy wobec zwierząt oraz dookreślenia, że zakazane treści "przedstawiają małoletniego".
Poselskie projekty w tej sprawie złożyli najpierw posłowie PiS, potem także KO. Różnice między propozycjami tych partii dotyczą m.in. promocji hazardu, wyłączenia odpowiedzialności karnej i ochrony głowonogów.
Nazwa "patostream" wzięła się z połączenia słów "patologia" oraz "stream" (ang. strumień). Oznacza nagrywanie i publikowanie albo transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.












