W skrócie
- W ostatnich tygodniach pojawiły się różnice zdań między Warszawą a Kijowem dotyczące porozumienia w sprawie MiG-29 i dronów, teraz możliwy jest przełom.
- Minister Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Ukraina ponownie wyraziła zainteresowanie wymianą "MiGi-29 za drony", ale porozumienie nie zostało jeszcze sfinalizowane.
- Bułgaria, otwiera się w nowym oknie zgłosiła chęć zakupu polskich MiG-29, co zostało ocenione jako dowód na zainteresowanie tym sprzętem także ze strony innych państw.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Temat polsko-ukraińskiego porozumienia "samoloty MiG-29 w zamian za drony" w ostatnich tygodniach dzielił Warszawę i Kijów.
Na początku lipca szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że Ukraina nie wykonuje porozumienia w sprawie technologii dronowych. - Przedstawiliśmy Ukrainie jasną ofertę dotyczącą dronów, technologii. Początkowo była zgoda w tym obszarze. Dzisiaj Ukraina nie wykonuje tego porozumienia - mówił wicepremier z PSL.
"MiGi-29 za drony". Zwrot Ukraińców, przysłali do Polski list
W środę na antenie radia RMF24 Kosiniak-Kamysz ujawnił nowe, zaskakujące informacje.
- Czekamy na coś, na czym mi bardzo zależy, czyli na opcję "MiGi za drony". Po tych twardych wypowiedziach z naszej strony przyszedł list ze strony ukraińskiej, że są dalej zainteresowani - wyjawił minister obrony.
- Powiedzieliśmy: dajcie nam konkrety. Pojawiają się. Jest lepszy moment. Też to stanowisko prezydenta Zełenskiego, które się w sprawie Wołynia zmieniło - opisał Kosiniak-Kamysz.
Minister przekazał, że część współpracy w dziedzinie szkoleń "już się rozpoczęła". - Jeżeli chodzi o "MiGi za drony", to się nie wydarzyło. Ta oferta jest na stole, jest bardziej zaawansowana niż była miesiąc temu, ale nie mogę jeszcze powiedzieć, że zostanie sfinalizowana - mówił.
Polskie MiGi-29. Ukraińcy kluczyli, wyrósł im rywal
Kosiniak-Kamysz potwierdził przy tym, że Ukraina to nie jest jedyny kraj, który chciałby zakupić od Polski MiGi-29. Wskazał, że nabyć chciałaby je także Bułgaria.
- Dobrze, że (Bułgaria - red.) wystąpiła - ocenił minister. - To wcale nie jest taki beznadziejny sprzęt, jak mówili Ukraińcy, jeżeli Bułgaria chce go kupić do ochrony powietrznej swojej przestrzeni - opisywał.
- Dostaliśmy argument, który sprawia, że to jest sprzęt, o który inne państwa zabiegają, więc Ukrainie chyba też na tym zależy - skwitował.













