Żurek skomentował wyrok TSUE. "Nie zamknął sprawy neo-sędziów"
"TSUE nie zamknął sprawy neo-sędziów" - stwierdził Waldemar Żurek, komentując wtorkowy wyrok unijnego trybunału. Minister sprawiedliwości stwierdził, że jest wręcz przeciwnie i organ potwierdził "systemowy problem wadliwych powołań, zarówno w sądach powszechnych, jak i Sądzie Najwyższym". Żurek dodał, że jego resort spodziewał się takiego rozstrzygnięcia.

W skrócie
- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek oświadczył, że wyrok TSUE potwierdza systemowy problem wadliwych powołań sędziów.
- Wiceszef resortu sprawiedliwości Dariusz Mazur podkreślił konieczność ustawowego rozwiązania problemu nieprawidłowo powołanych sędziów.
- TSUE wskazał, że nieprawidłowość przy powołaniu sędziego nie wystarczy sama w sobie, aby stwierdzić brak jego niezawisłości - konieczna jest bowiem ocena wszystkich okoliczności.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) na platformie X we wtorek wieczorem.
"TSUE nie zamknął sprawy neo-sędziów - przeciwnie, potwierdził systemowy problem wadliwych powołań, zarówno w sądach powszechnych, jak i Sądzie Najwyższym. Spodziewaliśmy się tego wyroku" - oświadczył minister.
Żurek zareagował na wyrok TSUE. Chodzi o "neo-sędziów"
Szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że reformę w tej sprawie należy "doprowadzić do końca".
"Obywatel musi mieć pewność, że o jego sprawie rozstrzyga sędzia, a nie polityczny nominat przebrany w togę. Mamy na to gotowe lekarstwo - nazywa się ustawa praworządnościowa" - dodał.
Wcześniej we wtorek wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur podobnie ocenił, że wyrok TSUE potwierdza konieczność ustawowego rozwiązania problemu nieprawidłowo powołanych sędziów.
Mazur dodał, że orzeczenie to potwierdza istnienie "neosędziów" i wadliwego ukształtowania "neo-KRS". "Proszę więc nie szerzyć dezinformacji, że TSUE stwierdził, że 'nie ma neosędziów'. Jest dokładnie przeciwnie" - podsumował.
TSUE o nieprawidłowościach w polskim sądownictwie
Przypomnijmy, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł we wtorek, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego, nie wystarczy sama w sobie, by stwierdzić, że sędzia ten nie jest niezawisły.
Według TSUE konieczna jest całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu tego sędziego. Unijny trybunał odpowiedział w ten sposób na pytania poznańskiego sądu o dopuszczalność kwestionowania statusu sędzi powołanej przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2017 roku.
Dodajmy, że resort sprawiedliwości w październiku ubiegłego roku przedstawił projekt tzw. ustawy praworządnościowej, czyli ustawy o "przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą poprzez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, podjętych w latach 2018-2025".
Projekt jest obecnie na etapie prac w sejmowej komisji. W lutym odbyło się publiczne wysłuchanie w jego sprawie.
Unijny Trybunał wezwał Polskę do ustanowienia ram normatywnych pozwalających na ocenę możliwości wykonywania zadań przez osoby wadliwie powołane na stanowiska sędziowskie. W ten sposób - w ocenie sędziów z Luksemburga - uda się przywrócić zaufanie publiczne do systemu sądownictwa w Polsce i zapewnić poszanowanie zasady podziału władzy.











