Znany duchowny mocno o wydarzeniu w Sejmie. "To jest gorszące", "świętokradztwo"
Mianem "wręcz świętokradztwa" określił spotkania opłatkowe w polskim parlamencie kierownik Katedry Etyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie ks. prof. Andrzej Kobyliński. W kontekście zbliżających się świąt kapłan mówił o podziałach, jakie obserwuje w naszym społeczeństwie.

W skrócie
- Ks. prof. Andrzej Kobyliński skrytykował spotkania opłatkowe w Sejmie, nazywając je świętokradztwem i przykładem szkodliwej wizji religii.
- Kapłan zwrócił uwagę na narastający podział społeczny, opisując Polaków jako dwa wrogie plemiona.
- Duchowny podkreślił jednak, że Polacy potrafią okazywać solidarność w sytuacjach kryzysowych, choć brakuje tego w codziennych relacjach.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- To jest gorszące, ponieważ pokazuje chorą i szkodliwą wizję religii, odartą z moralności - mówił w rozmowie z "Wprost" ks. prof. Andrzej Kobyliński, wyrażając swój brak zgody na sejmowe spotkania opłatkowe. - To wręcz świętokradztwo - mówił.
Kapłan przekonywał, że Polska podzielona jest obecnie na "dwa wrogie plemiona", które pałają do siebie wzajemną nienawiścią. Wskazał na okres ostatnich 30 lat, dopatrując się w nim głębokich zmian społecznych, które pogorszyły relacje międzyludzkie.
Znany ksiądz przeciwnikiem spotkań opłatkowych w Sejmie. Wskazał na podział społeczny
Zdaniem duchownego dokonana w Polkach i Polakach zmiana opiera się m.in. na lepszej kondycji ekonomicznej społeczeństwa. Szybkie bogacenie się wpłynęło - w jego przekonaniu - na znaczący wzrost konsumpcji.
- Jest to oczywiście zjawisko pozytywne, ale nie można zapominać o tym, że może stanowić też duże zagrożenie, gdy chodzi o relacje międzyludzkie i postawy etyczne - ocenił ks. Kobyliński.
Duchowny stwierdził, że w Polsce mamy do czynienia z "bardzo poważnym konfliktem kulturowym", który zdefiniował jako "wojnę polsko-polską".
"Struna dobroci i wrażliwości". Kapłan o kondycji polskiego społeczeństwa
W słowach ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego pojawił się również akcent optymistyczny. Kapłan zauważył, że Polacy mają tendencję do solidarności w obliczu sytuacji kryzysowych, co uwidoczniło się m.in. podczas pomocy udzielanej obywatelom Ukrainy na pierwszym etapie rosyjskiej inwazji.
- Owszem, ciągle drga w naszych słowiańskich duszach struna dobroci i wrażliwości - ocenił duchowny.
Jednocześnie duchowny zauważył, że podobną dobroć należy okazywać również "w sytuacji indywidualnych dramatów, które rozgrywają się tu i teraz, obok nas".
- Dzisiaj wiele mówi się o kapitale społecznym. Niestety, w dużej mierze nie jest on przekuwany w bezinteresowną pomoc, w wolontariat. A nastawienie na siebie, na własne "ja", jest szczególnie widoczne wśród młodego pokolenia - powiedział ks. Kobyliński.
Doroczne spotkanie opłatkowe odbyło się w Sejmie w czwartek 18 grudnia.












