Zmasowany atak Rosji na Kijów. Polska poderwała myśliwce, komunikat armii
Prewencyjne operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Poderwanie myśliwców miało związek z nocnymi atakami dalekiego zasięgu Rosji na Ukrainę. Moskwa za cel wzięła Kijów. Wojsko zapewniło, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski.

W skrócie
- Polskie wojsko zakończyło działania prewencyjne w przestrzeni powietrznej po rosyjskich nocnych atakach dalekiego zasięgu na Ukrainę. Nie doszło do naruszenia polskich granic.
- Myśliwce i naziemne systemy obrony powietrznej zostały postawione w stan gotowości, działania trwały około trzech godzin i wspierane były przez NATO Air Command, Siły Powietrzne Francji oraz Holenderskie Siły Zbrojne.
- W wyniku rosyjskiego ataku na Kijów uszkodzono kilka budynków mieszkalnych oraz placówkę medyczną. Są ranni i ofiary śmiertelne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W reakcji na zmasowany atak Rosji na Ukrainę Polska po godz. 2 nad ranem poderwała myśliwce. O akcji poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operowanie rozpoczęły myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - podało DORSZ.
Zmasowany atak Rosji w Ukrainie. Polska poderwała myśliwce
Polskie wojsko podkreśliło, że działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Ostatecznie operacja trwała około trzech godzin i zakończyła się przed godz. 5 rano. Dowództwo zaznaczyło, że "nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP". "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" - czytamy w komunikacie.
Polskie wojsko w trakcie akcji skorzystało ze wsparcia NATO Air Command oraz Sił Powietrznych Francji, których samoloty "pomagały zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie". Ponadto podziękowano Holenderskim Siłom Zbrojnym za wsparcie "systemami obrony powietrznej".
"Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej" - zakończyło dowództwo.
Wojna w Ukrainie. Rosja uderzyła w Kijów, uszkodzono budynki mieszkalne
W nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, w tym na Kijów.
Serwis Ukraińska Prawda poinformował, że w wyniku uderzenia uszkodzonych zostało kilka budynków mieszkalnych i placówka medyczna. Ponadto życie straciło pięć osób, a 34 zostały ranne. Większość z nich trafiła do szpitali. Dwie z kolei otrzymały pomoc medyczną na miejscu.
Mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał na Telegramie, że w związku z atakiem w płomieniach stanął dach hotelu usytuowanego przy Bulwarze Szewczenki w centrum miasta. Ponadto zaatakowany został dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny. Uderzenie odcięło drogę ucieczki mieszkańcom wyższych pięter.
Przypomnijmy, że w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że jego wywiad posiada informację, iż Rosja przygotowuje się do zmasowanego ataku, który może nastąpić w ciągu najbliższych godzin. Tak też się ostatecznie stało. Z dostępnych na ten moment informacji wynika, że na Kijów skierowano drony oraz rakiety.











