Zlokalizowali Romanowskiego? Nowe doniesienia, Sikorski zabrał głos
- Mam nadzieję, że spotka go prawo i sprawiedliwość - mówił Radosław Sikorski w programie "Gość Wydarzeń", odnosząc się do medialnych doniesień w sprawie miejsca pobytu Marcina Romanowskiego. Polskie służby miały zlokalizować go na Bałkanach.

Dziennikarze prowadzący podcast "W związku ze śledztwem" podali we wtorek, że Marcin Romanowski, za którym wydano Europejski Nakaz Aresztowania, od czasu opuszczenia Węgier był dwa razy w Serbii i raz w Chorwacji.
Zdaniem Dominiki Długosz i Mariusza Gierszewskiego, którzy powołują się na doniesienia informatorów, "służby są bliskie złapania posła". W poszukiwaniach mają brać udział polscy łowcy cieni we współpracy z węgierskimi służbami.
Gdzie jest Marcin Romanowski? Radosław Sikorski o doniesieniach mediów
Medialne doniesienia skomentował we wtorkowym "Gościu Wydarzeń" szef MSZ Radosław Sikorski. - Mam nadzieję, że to prawda, bo ten dżentelmen jest podejrzany o kilkanaście przestępstw, o defraudację z Funduszu Sprawiedliwości - mówił minister.
Wicepremier wyraził również oczekiwanie, że Romanowski zostanie doprowadzony do Polski i złoży "obszerne zeznania o tym, jak wyglądał proceder wyprowadzania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, które powinny iść do ofiar przestępstw".
Peter Magyar o Romanowskim. Wskazał na Serbię
Głos w sprawie miejsca pobytu byłego wiceministra sprawiedliwości z czasów rządów PiS zabrał także wcześniej premier Węgier Peter Magyar. - Są znaki, że pan Romanowski również opuścił (Węgry - red.) przez Serbię - mówił szef węgierskiego rządu 20 maja.
- W czasie kampanii kilka razy wyraziłem przypuszczenie, że dzień po wyborach opuszczą Węgry. Wtedy jeszcze Ziobro mówił inaczej i był pewny siebie. Później okazało się, że miałem rację. Powiedziałem, że dopóki będzie rządziła TISZA, międzynarodowi przestępcy nie będą mogli tu przebywać - powiedział Magyar.














