Ziobro zapowiada kolejne kroki. "Słuchają nie tylko osoby życzliwe"
"Rozmaite działania polityczne i prawne" zapowiada z Budapesztu polityk PiS Zbigniew Ziobro, a w tle są zarzuty, jakie sformułowała wobec niego prokuratura, jak i piątkowa zgoda Sejmu na jego aresztowanie. Jak uściślił na antenie katolickiego radia, jego ruchy "nie będą wpisywały się w scenariusz Donalda Tuska", przestrzegając przy tym przed przyszłymi "problemami" dla obecnie rządzących.

Sejm uchylił w piątek immunitet posłowi PiS, byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić Prokuratura Krajowa w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Izba niższa parlamentu wyraziła także zgodę na zatrzymanie i ewentualne tymczasowe aresztowanie byłego szefa MS.
Wykonanie postanowienia o zatrzymaniu powierzono funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ziobry nie ma w kraju, przebywa w Budapeszcie. Pytany na antenie Radia Maryja, czy rozważa możliwość ubiegania się o azyl polityczny, powiedział, że o tym, jakie będzie podejmował działania, będzie informował "w miarę upływu czasu".
Zbigniew Ziobro zapowiada "rozmaite działania prawne i polityczne"
Były minister prosił też o zrozumienie, gdyż - jak powiedział - audycji w rozgłośni szefowanej przez o. Tadeusza Rydzyka słuchają "nie tylko osoby życzliwe", ale i ludzie, którzy - w jego ocenie - są "przestępcami i pełnią ważne funkcje w organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości", wykonując polecenia premiera Donalda Tuska, m.in. "formułując tak fałszywe zarzuty rodem, można powiedzieć, z czasów lat 50., kiedy za niewinność ludzi oskarżano".
Ziobro zaznaczył, że jego działania będą podporządkowane temu, żeby do Polski wróciły wolność, normalność i sprawiedliwość - również do wymiaru sprawiedliwości, i by działania przestępców nie były skuteczne. - W tej chwili wszystkiego o swoich zamierzeniach mówić nie będę. Będę podejmował rozmaite działania prawne i polityczne, takie, które uznam, że będą skuteczne w walce z tymi złymi ludźmi i na pewno nie będę dawał sobie zamknąć ust - zapewnił.
Zbigniew Ziobro na Węgrzech. Zaprzecza, że uciekł z Polski
Polityk PiS uznał, że kłamstwem jest to, iż uciekł z Polski, a cały proces w jego sprawie został uruchomiony wtedy, kiedy był już w Budapeszcie. Zaznaczył, że był zaproszony do stolicy Węgier, gdzie jest i w tej chwili, wiele tygodni temu i przed wyjazdem powiedział o tym w mediach i było o tym głośno. - Teoretycznie nie powinni być zaskoczeni. Okazuje się, że i tę sprawę zawalili. Pewnie gdyby zrobili to w innym terminie, byłbym w Polsce, w Sejmie i zapewne zrealizowaliby skutecznie całe swoje przedsięwzięcie - dodał.
Jak zapewnił, będzie informował o działaniach, jakie chce podejmować, ale będą to takie ruchy, które "nie będą wpisywały się w scenariusz Tuska i które sprawią, że w przyszłości będą dla nich z tego problemy większe niż mniejsze". Podziękował ponadto słuchaczom Radia Maryja za modlitwę i wsparcie, co - jak powiedział - bardzo mocno odczuł i daje mu to spokój wewnętrzny w niełatwych czasach.












