Ziobro odpowiada Giertychowi. "Nigdy nie miałem żadnych milionów"
"Nie mam i nigdy nie miałem na koncie żadnych milionów" - w ten sposób Zbigniew Ziobro zareagował na słowa Romana Giertycha, który odnosił się do ostatniej decyzji wobec byłego ministra sprawiedliwości. W czwartek prokuratura zabezpieczyła majątek polityka PiS w związku ze śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

W skrócie
- Zbigniew Ziobro, odnosząc się do wpisu Romana Giertycha, zaprzecza posiadaniu milionów na koncie i określa działania prokuratury ws. zabezpieczenia jego majątku jako polityczną zemstę.
- Prokuratura zabezpieczyła majątek Ziobry w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie wykluczył, że za politykiem PiS, który przebywa na Węgrzech, może zostać wydany Europejski Nakaz Aresztowania.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Ruszyła szczujnia ze stajni Giertycha, kłamiąc, że prokuratura rzekomo zabezpieczyła na moim koncie 146 milionów. Powielają to opłacani hejterzy i politycy koalicji 13 grudnia chorzy z nienawiści" - napisał na portalu X Zbigniew Ziobro.
Zbigniew Ziobro: Nie mam i nigdy nie miałem na koncie milionów
"Nie mam i nigdy nie miałem na koncie żadnych milionów. Środki z ostatnich lat przeznaczyłem na walkę z rakiem, operacje za granicą i leczenie powikłań. Tylko dzięki temu jeszcze żyję" - oświadczył były minister sprawiedliwości.
Zdaniem posła PiS "kłamstwo to DNA Tuska, który z oszczerstw i manipulacji uczynił narzędzie systemowej represji".
"Po to chciał mnie zamknąć - bym nie mógł bronić się przed takimi kampaniami kłamstw. Teraz mogę to robić, bo jestem na wolności. I właśnie dlatego tak ich to boli" - ocenił Ziobro.
Polityk odniósł się w ten sposób do wpisu mecenasa, posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha.
"146 milionów zabezpieczenia majątkowego na majątku Z. Ziobry. Tyle wyrządził szkód jeden poseł PiS. Przyjmując jego działanie za średnią dla parlamentarzysty PiS, to wyrządzili szkód i ukradli ok. 35 miliardów złotych" - pisał Giertych.
Tymczasem w sobotę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał na spotkaniach z mieszkańcami Wielkopolski, że zostaną podjęte wszelkie działania w celu ściągnięcia byłego ministra sprawiedliwości do Polski. Dodał, że jeżeli będzie trzeba to zostanie wystawiony np. Europejski Nakaz Aresztowania.
Decyzja o zabezpieczeniu majątku Ziobry. W tle śledztwo prokuratury
W czwartek prokuratura poinformowała o zastosowaniu zabezpieczenia majątkowego wobec posła PiS i byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który jest podejrzany w śledztwie związanym z nieprawidłowościami w wydawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.
- Zabezpieczenie majątkowe ma zapewnić wykonalność przyszłych orzeczeń sądowych o charakterze majątkowym, takich jak grzywna, obowiązek naprawienia szkody, przepadek, zwrot korzyści, poprzez uniemożliwienie podejrzanemu wyzbycia się, obciążenia lub ukrycia majątku - podkreślił rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.
W ocenie prokuratury w tej sprawie spełnione są obie przesłanki zastosowania zabezpieczenia majątkowego. Po pierwsze, zarzuty wobec Ziobry dotyczą czynów, za które grożą sankcje finansowe, a szkoda określona w śledztwie - jak przypomniał prok. Nowak - wynosi nie mniej niż 143 mln zł. Po drugie, zachodzi uzasadniona obawa, że bez zabezpieczenia wykonanie orzeczenia o charakterze majątkowym będzie niemożliwe lub istotnie utrudnione.
Zajęcie majątku Ziobry. Chodzi o dwie nieruchomości
W piątek na konferencji prasowej Nowak doprecyzował, że zastosowane zabezpieczenie majątkowe nie oznacza fizycznego zabezpieczenia należących do Ziobry nieruchomości. Jak mówił, Ziobro może dalej z nich korzystać, a nawet je sprzedać.
Prokurator tłumaczył, że nieruchomości zostały obciążone tzw. hipoteką przymusową, wpisaną do ksiąg wieczystych. Obciążenie to jest jednak związane z samą nieruchomością, a nie z osobą Ziobry.
- Skarb Państwa będzie mógł zrealizować swoje roszczenia na tej nieruchomości niezależnie od tego, kto będzie jej właścicielem - wyjaśnił prok. Nowak. Dodał, że chodzi o dwie nieruchomości: w powiecie skierniewickim oraz krakowskim. Prokurator zapewnił też, że decyzja nie ma żadnego związku z ucieczką Ziobry na Węgry.
Zbigniew Ziobro skomentował decyzję prokuratury, podkreślając na platformie X, że zabezpieczenie jego majątku to "kolejny akt zemsty za śledztwa ujawniające wielką korupcję ludzi Tuska - Nowaka, Giertycha, Grodzkiego, Gawłowskiego, Karpińskiego - oraz sprawy dotyczące jego samego".
"Decyzja wobec mnie jest bezprawna i nie robi na mnie wrażenia. Jestem niewinny. Martwić powinni się ci, którzy w otoczeniu Tuska kradli na potęgę" - dodał.
Afera wokół Funduszu Sprawiedliwości. Ziobro przebywa na Węgrzech
Wcześniej Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy - Mokotowa wniosek o aresztowanie Ziobry na trzy miesiące. Posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowane jest na 22 grudnia.
Rzecznik tłumaczył wówczas, że konieczność zastosowania aresztu wobec Ziobry wynika "z zachodzącej w sprawie uzasadnionej obawy ucieczki lub ukrycia się, obawy bezprawnego utrudniania postępowania, a nadto z realnej groźby wymierzenia surowej kary".
W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator uzyskał materiał dowodowy wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez Ziobrę łącznie 26 przestępstw. Zarzuty, które prokurator chce przedstawić posłowi PiS, dotyczą m.in. złożenia i kierowania "zorganizowaną grupą przestępczą przez okres pięciu lat, jak również ustawiania i ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i przywłaszczania pieniędzy uzyskiwanych w tej drodze".
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie.
Ziobro, który przebywa w Budapeszcie nie zadeklarował jednoznacznie ani że wystąpi o azyl polityczny na Węgrzech, ani że wróci do Polski. - Zamierzam się bronić, zamierzam używać słowa, zamierzam używać prawdy - podkreślił w jednym z wywiadów.
Dodał też, że przyjdzie czas, aby "każdy z tych zarzutów wyjaśnić, bo nie ma nic do ukrycia". Ziobro już wtedy mówił, że wniosek o aresztowanie go to "czysta zemsta Tuska za śledztwa ujawniające gigantyczne złodziejstwo w jego otoczeniu".

















