Ziobro o azylu na Węgrzech. Nowe informacje. "To było pod koniec grudnia"
- To było pod koniec grudnia. Jeszcze przed świętami ta decyzja zapadła - powiedział na antenie RMF FM Zbigniew Ziobro, odpowiadając na pytanie, kiedy dowiedział się o uzyskaniu azylu na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości nie był jednak pewien tej daty. Jak dodał, osobiście nie otrzymał decyzji o przyznaniu ochrony. - Prosiłem kogoś, żeby się tym zajął, więc nie mam tego przy sobie - tłumaczył. Zaznaczył ponadto, że nie zamierza "rezygnować z mandatu poselskiego".

W skrócie
- Zbigniew Ziobro potwierdził uzyskanie azylu na Węgrzech, choć poinformował, że nie otrzymał decyzji osobiście.
- Były minister podkreślił, że "nie uciekł z kraju" i oskarżył przeciwników o łamanie prawa.
- Polski rząd nie otrzymał oficjalnej informacji z Budapesztu ws. Ziobry, MSZ prowadzi własne działania.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zbigniew Ziobro był we wtorek gościem porannej rozmowy na antenie RMF FM. W jej trakcie odniósł się do kwestii otrzymanego azylu na Węgrzech. Podczas wywiadu były minister sprawiedliwości podkreślił, że dziękuje Budapesztowi za gościnność i wsparcie. - Jestem wdzięczny Viktorowi Orbanowi, że podjął odważną decyzję - podkreślił.
Ziobro w trakcie rozmowy zaznaczył, że nie uciekł z kraju oraz "nie jest tchórzem". - Tchórzami są Ci, którzy łamią ustawy fair play, które zapisane są w polskim prawie - stwierdził.
Zbigniew Ziobro na Węgrzech. Padło pytanie o datę przyznania azylu
Były minister sprawiedliwości pytany był również o dokładną datę przyznania mu azylu na Węgrzech. Poseł PiS nie był jednak w stanie dokładnie odpowiedzieć. Stwierdził, że najprawdopodobniej miało to miejsce w okolicach 23 grudnia.
- To było pod koniec grudnia. Jeszcze przed świętami ta decyzja zapadła - mówił.
- Bardzo możliwe, że tak było. Chciałem to ogłosić w dniu drugiej rocznicy kryminalnego przejęcia polskiej prokuratury, która stała się narzędziem do zamiatania spraw pod dywan korupcji, złodziejstwa, ludzi Platformy, Tuska, a ścigania takich niewinnych ludzi jak ja - stwierdził.
Ziobro zaznaczył jednak, że dokładna data przyznania azylu to "szczegół techniczny, który nie ma znaczenia". - To są czwartorzędne szczególiki. Proszę nie przywiązywać do tego żadnej wagi. Decyzja jest podjęta. Potwierdziły to władze państwa węgierskiego - podkreślił.
Węgry. Ziobro przyznał, że osobiście nie otrzymał decyzji o azylu
Były minister sprawiedliwości przyznał także, że nie otrzymał osobiście decyzji o przyznaniu azylu. - Prosiłem kogoś, żeby się tym zajął, więc nie mam tego przy sobie - stwierdził.
- Jest w rękach mojego kolegi, któremu powierzyłem te formalne kwestie - dodał.
W trakcie rozmowy Zbigniew Ziobro podkreślił, że "sam się utrzymuję, żyje skromnie" oraz nie zamierza "rezygnować z mandatu poselskiego". Odniósł się również do przyznania azylu swojej żonie. - Ta władza byłaby gotowa potraktować moją żonę jako zakładnika - tłumaczył decyzję.
Wiceszef MSZ: Polska nie uzyskała oficjalnej informacji z Budapesztu ws. Ziobry
Dodajmy, że wiceszef MSZ ds. europejskich Ignacy Niemczycki powiedział we wtorek w wywiadzie w RMF24, że polski rząd w dalszym ciągu nie uzyskał oficjalnej informacji z Budapesztu w sprawie Zbigniewa Ziobry.
- Procedura jest taka, że jeżeli stosuje się przepisy unijne lub przepisy krajowe, które bazują na przepisach unijnych, dane państwo członkowskie ma obowiązek poinformować Radę Unii Europejskiej, czyli inne państwa członkowskie - zaznaczył.
- To nie jest procedura, którą się stosuje na co dzień, ponieważ takie sytuacje są absolutnie wyjątkowe - dodał.
Według Niemczyckiego sytuacja przypomina udzielenie azylu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości za rządów PiS, Marcinowi Romanowskiemu. - Dwie osoby dostały jakąś formę ochrony na Węgrzech, formalnie nie wiemy nic - stwierdził.
Wiceszef polskiego MSZ dodał ponadto, że "Polska dyplomacja podjęła już działania w sprawie azylu Ziobry, a pierwszym krokiem będzie ustalenie stanu faktycznego".
- Po drugie, już w zeszłym tygodniu wzywaliśmy ambasadora Węgier w Polsce, w Warszawie, też domagając się informacji. Natomiast ambasador jasno powiedział, że żadnych informacji nam nie przekaże - ujawnił Niemczycki.
Prokuratura postawiła Ziobrze 26 zarzutów
Przypomnijmy, że na początku listopada 2025 roku Sejm uchylił Zbigniewowi Ziobrze immunitet oraz wyraził zgodę na jego ewentualne zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Decyzja była skutkiem wniosku, przekazanego przez prokuraturę w końcu października 2025 roku, o zgodę na ściganie Ziobry w związku z zamiarem postawienia mu 26 zarzutów.
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in. ustawianie konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości za rządów PiS.
Zdaniem śledczych Ziobro działał w celu uzyskania korzyści majątkowych dla innych osób oraz korzyści osobistych i politycznych dla siebie, a robił to wspólnie m.in. ze swoimi zastępcami, Marcinem Romanowskim i Michałem Wosiem.
Sprawa Zbigniewa Ziobry. Sąd odroczył posiedzenie aresztowe
Na początku listopada prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW. Okazało się, że Ziobro nie przebywa w Polsce - był wówczas w Budapeszcie, później pojawiał się także w Brukseli.
W połowie listopada prokuratura skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie byłego ministra do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Sąd zajął się tym wnioskiem 22 grudnia i odroczył posiedzenie do 15 stycznia 2026 r.
Śledczy uzasadniając wniosek o areszt wskazali przede wszystkim na realne ryzyko niestawiennictwa, ucieczki, ukrywania się oraz matactwa procesowego ze strony Ziobry.













![Rządowy przełom, na który poczekamy do 2101 roku [13 PIĘTER]](https://i.iplsc.com/000MAL83HB6X5W8D-C401.webp)
