Ziobro jak polscy opozycjoniści? Rzecznik rządu ostro: Szczyt bezczelności
- Porównywanie siebie do opozycjonistów, którzy uciekali przed stanem wojennym, to jest już szczyt bezczelności - powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka. Odniósł się w ten sposób do słów Zbigniewa Ziobry, który stwierdził, że nie wrócił do kraju "tak jak wielu nie wróciło np. po wybuchu stanu wojennego". Były minister sprawiedliwości przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl.

W skrócie
- Adam Szłapka krytykuje Zbigniewa Ziobrę za porównanie się do opozycjonistów z czasów stanu wojennego.
- Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny i jest oskarżany przez polską prokuraturę o szereg przestępstw.
- Szłapka podkreśla, że polityczne działania Ziobry są powszechnie wyśmiewane, a sam były minister stał się obciążeniem dla swojego środowiska.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Porównywanie siebie, któremu prokuratura chce postawić zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, do opozycjonistów, którzy uciekali przed stanem wojennym, to jest już szczyt bezczelności - stwierdził Szłapka.
Słowa rzecznika rządu stanowią komentarz do wywiadu, którego Zbigniew Ziobro udzielił we wtorek rano na antenie radia RMF FM. Były minister sprawiedliwości porównał swoją sytuację do tej, w której znajdowali się polscy opozycjoniści.
- Działanie kryminalne w stosunku do mnie zostało wymierzone, gdy przebywałem za granicą. Tak więc ja nie wróciłem do kraju, tak jak wielu nie wróciło np. po wybuchu stanu wojennego - stwierdził były minister sprawiedliwości w odpowiedzi na stwierdzenie, że "uciekł z kraju".
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech. Szłapka: Stał się pośmiewiskiem
- Wstydzą się go pisowcy, nikt go już specjalnie nie broni, wszyscy wiedzą, że jest obciążeniem dla tego środowiska, jest powszechnie wyśmiewany także przez wyborców prawicowych. Stał się pośmiewiskiem i brnie w to dalej - dodał Szłapka.
Polityk podkreślił, że w jego ocenie zachowanie Ziobry jest "nawet nie obrzydliwe, śmieszne". - Pamiętamy, miał być rekinem, został leszczem - stwierdził.
Rzecznik rządu odniósł się także do tego, że były minister nie był w stanie podać dokładnej daty złożenia przez siebie wniosku o azyl na Węgrzech.
- To wszystko pokazuje, że mamy do czynienia z czystą polityką, a nie z żadnym merytorycznym uzasadnieniem, tym, że cokolwiek mu w Polsce grozi - stwierdził.
Szłapka dodał, że "pewnie podobne zdanie w tej sprawie co Budapeszt, ma też Mińsk i Moskwa" i zwrócił uwagę, że wobec węgierskiego rządu toczy się procedura ws. naruszenia praworządności.
Azyl na Węgrzech dla Zbigniewa Ziobry. W tle Fundusz Sprawiedliwości
Polska prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniewowi Ziobrze popełnienie 26 przestępstw. Zarzuty dotyczą m.in. ustawianie konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości.
W listopadzie 2025 roku Sejm uchylił Zbigniewowi Ziobrze immunitet oraz wyraził zgodę na jego ewentualne zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
To nie może jednak dojść do skutku, jako że polityk PiS od momentu wydania przez prokuraturę postanowienia o postawieniu zarzutów przebywa na Węgrzech. W poniedziałek adwokat Zbiory potwierdził, że ten otrzymał azyl polityczny w tym kraju.












