Ziobro i Romanowski powinni wrócić do kraju? Jasne odpowiedzi Polaków
Zdecydowana większość respondentów sondażu Instytutu Badań Pollster uważa, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski powinni wrócić z Węgier do Polski i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Dalsze losy polityków mogą zależeć od nadchodzących wyborów na Węgrzech. Peter Magyar w przypadku swojej wygranej zapowiedział bowiem ich ekstradycję do kraju.

W skrócie
- 77 proc. respondentów sondażu Instytutu Badań Pollster uważa, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski powinni wrócić z Węgier do Polski i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości.
- Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski otrzymali azyl polityczny na Węgrzech udzielony przez partię Viktora Orbana. Na Ziobrze ciąży 26 prokuratorskich zarzutów.
- Lider węgierskiej partii TISZA, Peter Magyar, zadeklarował, że w przypadku wygranej wyborczej ekstraduje tych polityków do Polski.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W sondażu, którego wyniki opublikowano w czwartek w "Super Expressie" zadano pytanie - czy politycy wobec których toczą się postępowania prokuratorskie (np. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski) powinni wrócić z Węgier do Polski i odpowiedzieć przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
Sondaż: Czy Ziobro i Romanowski powinni wrócić z Węgier? Stanowcza odpowiedź Polaków
Wśród ogółu wyborców 77 proc. wskazało, że politycy powinni wrócić i stawić się przed prokuraturą lub sądem, 14 proc. oceniło, że nie, a 9 proc. nie miało zdania na ten temat.
Jak zauważyło "SE" najbardziej intrygujące dane płyną z analizy odpowiedzi zwolenników największej partii opozycyjnej. Elektorat PiS jest podzielony w kwestii powrotu polityków, co jest sprzeczne z oficjalną narracją partii: 48 proc. zwolenników PiS opowiada się za powrotem polityków do Polski, podczas gdy 41 proc. uważa, że nie powinni wracać.
- Elektorat PiS trochę zmiękł, dojrzewa do obiektywnego zakończenia. (...) Dochodzenie do winy powinno się odbywać w sądach, nie powinni w tym antycypować politycy. To słabość polskiej demokracji - ocenił w rozmowie z "SE" politolog prof. Kazimierz Kik.
Badanie zrealizował Instytut Badań Pollster w dniach 2-3 kwietnia br. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1011 dorosłych Polaków. Maksymalny błąd oszacowania wyniósł około 3 proc.
Ziobro i Romanowski z azylem na Węgrzech. Na byłym ministrze ciąży 26 zarzutów
Przypomnijmy, że Węgry - a konkretniej partia premiera Viktora Orbana - udzieliła azylu Zbigniewowi Ziobrze oraz Marcinowi Romanowskiemu. Obaj politycy stanowili ścisłe kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości w czasie rządów PiS.
Ziobro i Romanowski usłyszeli prokuratorskie zarzuty dotyczące kierowania grupą przestępczą, która niezgodnie z prawem rozdzielała środki publiczne z Funduszu Sprawiedliwości. Na byłym ministrze ciąży 26 zarzutów.
Mecenas Bartosz Lewandowski informował w styczniu, że Zbigniew Ziobro otrzymał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym.
"Bardzo dziękuję premierowi Viktorowi Orbanowi" - pisał wówczas były minister sprawiedliwości na platformie X. Dodajmy, że Ziobro spotkał się w Budapeszcie z premierem Węgier, a moment ten uwieczniono na wspólnej fotografii.
Wybory na Węgrzech. Magyar zapowiedział ekstradycję Ziobry i Romanowskiego
Nie wiadomo, jak sytuacja Zbigniewa Ziobry oraz Marcina Romanowskiego będzie wyglądała po nadchodzącej niedzieli. Tego dnia odbędą się bowiem wybory na Węgrzech. Według większości niezależnych sondaży największe szanse na zwycięstwo ma opozycyjna partia TISZA.
W połowie lutego lider ugrupowania Peter Magyar zapowiedział, że jeśli wygra wybory, to pierwszego dnia po sformowaniu rządu obaj polscy politycy zostaną ekstradowani z Węgier.
Między innymi z tego powodu były polski minister sprawiedliwości niejednokrotnie publicznie krytykowała najważniejszego węgierskiego polityka opozycji.
"Peterze, czy powiedziałeś Węgrom całą prawdę? Czy powiedziałeś im, że dziś - dzięki polityce Viktora Orbana - ceny energii na Węgrzech są trzy razy niższe niż w Polsce za rządów Tuska? (...) Czy naprawdę chcesz iść tą samą drogą? Bo to oznacza, że będziesz karmił Węgrów tymi samymi pięknymi bajkami, ale tak naprawdę chodzi tylko o wykonywanie poleceń Brukseli" - pisał w lutym na platformie X.














