Reklama

Zginęła w pożarze. Zarzuty dla sześciu mężczyzn

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zarzuciła sześciu mężczyznom, w wieku od 28 do 41 lat, zabójstwo kobiety w styczniu tego roku w Aalborg (Dania). Ofiara zginęła w pożarze domu. Podejrzanym zarzucono też usiłowanie zabójstwa innej kobiety, której udało się uciec.

Jak poinformowała we wtorek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Tatiana Paszkiewicz, pięciu mężczyznom, którzy zostali zatrzymani w ubiegłym tygodniu, zarzucono ponadto udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

"Prokuratura przyjęła, że sprawcy działali z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia osób znajdujących się w domu, który podpalili. Podejrzani nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów. Część z nich złożyła wyjaśnienia" - dodał rzecznik prokuratury.

Sąd na wniosek prokuratury zdecydował o areszcie wobec podejrzanych.

Reklama

We wtorek w związku z tą sprawą zatrzymana kolejna osoba. To 30-letni mężczyzna, któremu prokuratura postawiła te same zarzuty, co pozostałej piątce. Wobec niego także zostanie skierowany do sądu wniosek o areszt.

Wszyscy podejrzani są mieszkańcami Trójmiasta.

Jak wyjaśniła Paszkiewicz, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, na obecnym etapie śledztwa ustalono, że w przestępstwie wzięło udział dziewięć osób.

Według prokuratury, podejrzani wynajętymi z wypożyczalni w Gdyni dwoma samochodami osobowymi wyjechali 10 stycznia 2017 r. do miejscowości Aalborg w Danii, gdzie dotarli w godzinach wieczornych. "Zamaskowani sprawcy dostali się do wnętrza wytypowanego domu, rozlali w pomieszczeniach benzynę i podpalili ją - jak ustalono najprawdopodobniej - za pomocą świecy dymnej" - poinformowała Paszkiewicz.

W wyniku pożaru zginęła 31-letnia kobieta. Zmarła ona w wyniku oparzeń i spalenia skóry na całej powierzchni ciała oraz zatrucia tlenkiem węgla. Natomiast druga z przebywających w mieszkaniu osób, 22-letnia kobieta, zdołała zbiec, doznając powierzchownych oparzeń. Obie pokrzywdzone to Polki.

"Jeden ze sprawców doznał w wyniku zdarzenia rozległych oparzeń. Jednocześnie na miejscu zdarzenia ujawniono także zwłoki mężczyzny, zmarłego na skutek pożaru, a którym najprawdopodobniej mógł być jeden ze sprawców. W tym zakresie trwają dalsze ustalenia" - zaznaczyła Paszkiewicz.

Rzecznik gdańskiej prokuratury podkreśliła, że śledztwo ma charakter rozwojowy. "Trwają czynności zmierzające do zatrzymania kolejnych osób. Konieczne jest także m.in. ustalenie motywacji sprawców. Z oficjalnych informacji wynika, że podpalony dom był salonem masażu" - wyjaśniła.

Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prowadzone jest wspólnie z funkcjonariuszami gdańskiego Centralnego Biura Śledczego Policji od 23 stycznia 2017 r. po przekazaniu przez stronę duńską informacji o tym, że sprawcami pożaru i pokrzywdzonymi są obywatele Polski.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy