Zestawili Tuska z Maduro. Jest riposta, a posłowie zapowiadają kroki
Po pojmaniu Nicolasa Maduro w polskiej przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, iż po wenezuelskim dyktatorze czas na zatrzymanie Donalda Tuska. Takie sugestie opublikowali europoseł PiS Mariusz Kamiński czy szef Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. "Niżej upaść nie można" - skomentował premier, a posłowie KO oraz Lewicy zamierzają powiadomić śledczych. Głos w sprawie zabrał również prezes PiS Jarosław Kaczyński.

W skrócie
- Donald Tusk odpowiedział na porównania do Nicolasa Maduro, wykorzystując mocne słowa w mediach społecznościowych.
- Komentarze polityków opozycji sugerowały rzekome podobieństwo szefa polskiego rządu do dyktatorów jak Maduro czy Assad.
- Wpisy Tomasza Sakiewicza i innych wywołały reakcje przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, którzy zarzucili nawoływanie do obalenia rządu i złożyli zawiadomienia do prokuratury.
- Polityczna wymiana zdań przeniosła się do sieci i wywołała debatę dotyczącą granic publicznej krytyki oraz odpowiedzialności za słowa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Przestali już wierzyć w swoją wygraną w demokratycznych wyborach, więc zaczęli się modlić o obcą interwencję w celu obalenia 'dyktatury Tuska'" - napisał w niedzielę na platformie X szef rządu.
Zdaniem Donalda Tuska "niżej upaść nie można". To odpowiedź lidera Koalicji Obywatelskiej na krytyczne pod adresem szefa rządu komentarze po amerykańskiej interwencji w Wenezueli i pojmaniu Nicolasa Maduro.
"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - pisał w sobotę w mediach społecznościowych europoseł PiS Mariusz Kamiński, załączając zdjęcie Maduro.
Na podobnie zgryźliwy komentarz pozwolił sobie również prezes telewizji Republika. "Assad, Maduro…Tusk?" - tak brzmiała treść wpisu Tomasza Sakiewicza.
Głos w sprawie - już po reakcji Tuska - zabrał również prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Wbrew temu, co próbują wmówić społeczeństwu niektórzy, my chcemy wygrać w uczciwych wyborach - i to uczynimy! Wierzymy bowiem, że zło, fałsz i kłamstwo muszą ponieść klęskę" - napisał.
Sakiewicz przekroczył granicę? Giertych i Żukowska zapowiadają zawiadomienia do prokuratury
Na wpis Sakiewicza jeszcze w sobotę odpowiedział Roman Giertych. "Namawia Pan Trumpa do lotniczego uderzenia na Warszawę, zabicia lub porwania demokratycznie wybranego rządu Rzeczpospolitej. Popełnia Pan zbrodnie podżegania do wojny" - zauważył poseł KO.
Następnie poinformował, że złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. "Właściciel jednej z większych telewizji to osoba, której wpisów nie można lekceważyć" - zaznaczył Giertych.
W podobny sposób na wpis Sakiewicza zareagowała Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy. "Tradycja Targowicy w Polsce wiecznie żywa, jak widzę. Ten znak zapytania oczywiście tylko asekuracyjnie, żeby mu się prokuratura do tyłka nie dobrała za ten wpis de facto wzywający do interwencji zbrojnej obcego państwa w celu obalenia jego rządu" - napisała na X.
Szefowa klubu Lewicy przekazała, że złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa opisanego w artykule 128. Kodeksu karnego.










