Zełenski reaguje na akty dywersji w Polsce. "Jesteśmy gotowi"
"Ukraina jest gotowa do współpracy z Polską na różnych szczeblach i dzielenia się wszelkimi informacjami. Uzgodniliśmy, że powołamy ukraińsko-polską grupę, która będzie działać na rzecz zapobiegania podobnym sytuacjom ze strony Rosji w przyszłości" - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. O uzgodnieniu nowych form współpracy poinformował także premier Donald Tusk.

W skrócie
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował pełną gotowość do współpracy z Polską w walce z rosyjskimi aktami dywersji.
- Ukraina i Polska powołają wspólną grupę roboczą do przeciwdziałania podobnym incydentom w przyszłości.
- Dwóch obywateli Ukrainy oskarżono o niedawne akty sabotażu na polskiej kolei, za którymi stać mają rosyjskie służby.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wołodymyr Zełenski zadeklarował, że jego kraj jest gotowy do pełnej współpracy z Polską.
"Ukraina jest gotowa do współpracy z Polską na różnych szczeblach i dzielenia się wszelkimi informacjami. Uzgodniliśmy, że powołamy ukraińsko-polską grupę, która będzie działać na rzecz zapobiegania podobnym sytuacjom ze strony Rosji w przyszłości" - przekazał.
Wspólne uzgodnienia strony polskiej i ukraińskiej potwierdził także premier Donald Tusk.
"Ustaliliśmy z prezydentem Zełenskim formy współpracy polskich i ukraińskich służb specjalnych oraz kolei państwowych. Celem będzie między innymi identyfikacja osób podejrzanych o współpracę z Rosją i zapobieganie aktom dywersji" - przekazał polski polityk.
Zełenski podkreślił, że tego typu akty dywersji są codziennością na ukraińskiej kolei. "Wdrożyliśmy odpowiednie działania, aby przeciwdziałać takiemu sabotażowi" - napisał.
Wołodymyr Zełenski: Ukraina jest gotowa do współpracy
Wołodymyr Zełenski poinformował, że premier Tusk przekazał mu ustalenia polskich śledczych i wywiadu dotyczące niedawnych aktów dywersji na kolei.
"Nasze informacje są zgodne: wszystko wskazuje na to, że za tymi aktami kryje się Rosja. Nikt poza nimi nie ma w tym interesu" - czytamy w jego wpisie.
Prezydent przekazał, że "do zorganizowania tych działań, a także kampanii dezinformacyjnej przeciwko Ukrainie, została wykorzystana platforma społecznościowa Telegram".
"Jesteśmy zawsze gotowi współpracować, aby wspólnie chronić ludzkie życie i przeciwdziałać wszelkim możliwym działaniom wywrotowym" - podkreślił.
Prezydent Ukrainy dodał również, że docenia wszelką pomoc ze strony Polski oraz podziękował polskiemu premierowi za wyrazy współczucia w związku z ofiarami niedawnych rosyjskich ataków w różnych regionach Ukrainy.
"Dziękuję za solidarność, Donaldzie" - napisał.
Akty dywersji na polskiej kolei. Sprawcami mają być obywatele Ukrainy
Wpis prezydenta Zełenskiego to pokłosie niedawnych aktów dywersji, do których doszło na polskiej kolei. Ich sprawcami, jak poinformował we wtorek w Sejmie premier Donald Tusk, jest dwóch obywateli Ukrainy.
Jeden z nich został wcześniej skazany za akty dywersji na terenie Ukrainy. Drugi z nich to mieszkaniec Donbasu. Obydwaj przedostali się z Białorusi do Polski jesienią tego roku, tuż przed zamachami i opuścili kraj tuż po ich przeprowadzeniu.
Ukraińcy mieli podczas organizacji aktów dywersji współpracować z rosyjskimi służbami.












