Reklama

Reklama

Zebranie zarządu Solidarnej Polski. Janusz Kowalski zgłosił wniosek o wyjście z koalicji

Trwa zebranie zarządu Solidarnej Polski, który omawia skutki porozumienia zawartego podczas szczytu UE. Według nieoficjalnych informacji Polsat News wiceminister Janusz Kowalski zgłosił wniosek o wyjście z koalicji rządzącej.

W rozmowach uczestniczą wszyscy członkowie zarządu. Po zebraniu wydane zostanie oświadczenie, którego transmisja w Polsat News i na polsatnews.pl.

Z nieoficjalnych informacji Polsat News wynika, że wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski zgłosił wniosek o wyjście Solidarnej Polski ze Zjednoczonej Prawicy i ma poparcie części zarządu. 

Po sprzeciwie Polski i Węgier wobec rozporządzenia dotyczącego mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności, w związku z którym premierzy obu państw zapowiadali możliwość zawetowania budżetu UE na lata 2021-2027, toczyły się w UE kolejne negocjacje i w czwartek w Brukseli doszło do porozumienia przywódców państw UE, które zostało zapisane w konkluzjach Rady Europejskiej.

Reklama

W konkluzjach znalazły się zapisy mówiące m.in., że budżet UE, włączając Next Generation EU (instrument odbudowy), musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów, a samo ustalenie, że doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu blokowania środków finansowych dla państw członkowskich. Komisja Europejska - która ma uruchamiać mechanizm blokowania środków unijnych - opracuje i przyjmie wytyczne dotyczące sposobu, w jaki będzie stosować rozporządzenie, w tym metodologii przeprowadzania swojej oceny.

Ziobro: Czas omówić skutki decyzji

Po ogłoszeniu porozumienia lider Solidarnej Polski i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oświadczył, że "decyzja o przyjęciu rozporządzenia w pakiecie budżetowym bez prawnie wiążących zabezpieczeń jest błędem". "Przed taką decyzją konsekwentnie publiczne przestrzegaliśmy od lipcowego szczytu Rady Europejskiej. Zarząd Solidarnej Polski zbierze się teraz, aby omówić skutki podjętej podczas szczytu decyzji" - zapowiedział szef SP.

Ziobro stwierdził, że konkluzje Rady Europejskiej nie są obowiązującym prawem i mają wyłącznie charakter politycznego stanowiska, na co wielokrotnie w swoim orzecznictwie wskazywał Trybunał Sprawiedliwości UE. Ocenił też, że rozporządzenie w sprawie systemu warunkowości stworzy możliwość znaczącego ograniczenia polskiej suwerenności oraz łamie traktaty europejskie.

Wiceszef SP i wiceminister sprawiedliwości Michał Woś pytany w piątek w Radiu Plus, czy pytanie, które zostanie postawione przed zarządem partii dotyczy tego, czy Solidarna Polska pozostanie w Zjednoczonej Prawicy, odpowiedział, że jest to pytanie "oczywiste i otwarte". - Będziemy rozważali za i przeciw tego scenariusza - dodał.

Premier: Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia

Premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się w piątek do oświadczenia Ziobry, podkreślił, że szanuje poglądy Solidarnej Polski, mimo różnego patrzenia na niektóre sprawy.

- Mamy różne grupy, które mają prawo mieć swoje własne poglądy na różne tematy, także zasadnicze. (...) W tej sytuacji mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia, w tym sensie, że jest tak wiele spraw, które nas łączy. Jest tak wiele tematów, które warto dalej zmieniać dla dobra Polski, że sądzę, że tutaj to porozumienie jak najbardziej jest możliwe - podkreślił premier.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy