Reklama

Reklama

Zdjęcie ofiary stanu wojennego reklamą wódki. Producent "Żytniej" przeprasza

Na oficjalnym profilu producenta wódki Żytnia Extra opublikowano czarno-białą fotografię, na której uchwycono grupę mężczyzn, niosących rannego. Podpis sugerował, że na zdjęciu widać efekty wieczoru kawalerskiego. Fotografia w rzeczywistości przedstawia jedną z ofiar stanu wojennego. Oburzający wpis wywołał lawinę komentarzy.

Sytuacja przedstawiona na zdjęciu to tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce u w Lubinie. Grupa mężczyzn niesie śmiertelnie rannego Michała Adamowicza. 21 sierpnia 1982 roku w Lubinie w wyniku działań milicji i ZOMO od kul zginęły 3 osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Kontrowersyjna publikacja na Facebooku została usunięta. W jej miejsce pojawiło się oświadczenie:

"W imieniu zespołu Extra Żytniej najmocniej przepraszamy wszystkich, których uraziliśmy naszą publikacją. Pragniemy podkreślić, że publikacja takiej fotografii nie była wynikiem braku szacunku, a naszej nieświadomości.
Popełniliśmy błąd i teraz za niego przepraszamy. Dopełnimy wszelkich starań, aby taka sytuacja się nie powtórzyła".

Reklama

Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem? Dołącz do dyskusji!

Sprawa wywołała jednak burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych. Jak napisał jeden z użytkowników Twittera, "Wpis zniknął, ale kac po nim pozostanie marce długo". Pojawiają się głosy, że Polmos Bielsko-Biała, czyli producent wódki, sprofanował symbol stanu wojennego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy