Reklama

Reklama

Zbigniew Ziobro: Wyrok ETPCz to element szerszej walki politycznej

- Traktujemy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jako element szerzej zakrojonej akcji politycznej, która jest prowadzona wobec państwa polskiego; by zgodzić się na jego wnioski, musielibyśmy uznać, że Polska jest demokracją pod specjalnym nadzorem - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. ETPCz orzekł, że Polska musi podjąć szybkie działania w celu rozwiązania problemu braku niezależności Krajowej Rady Sądownictwa. - Jutro skieruję do Trybunały Konstytucyjnego odpowiedni wniosek - zapowiedział szef resortu sprawiedliwości.


Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł w poniedziałek, że Polska musi podjąć szybkie działania w celu rozwiązania problemu braku niezależności Krajowej Rady Sądownictwa. ETPCz orzekał w sprawie skargi złożonej przez dwoje polskich sędziów, Monikę Dolińską-Ficek i Artura Ozimka. Skarżący ubiegali się o stanowiska sędziowskie, ale nie otrzymali na nie rekomendacji KRS, decyzja nie uległa zmianie po odwołaniu do SN. Skarżący wskazywali, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która rozpatrywała ich odwołanie, nie jest niezależna i niezawisła, ponieważ składa się z sędziów rekomendowanych przez KRS.

Reklama

- My się na to nie zgadzamy i na pewno nigdy nie zgodzimy. Jutro skieruję do Trybunały Konstytucyjnego odpowiedni wniosek - zapowiedział szef resortu sprawiedliwości. Ziobro przekazał też, że szczegóły oraz "racje zawarte w tym wniosku" przedstawi podczas wtorkowej konferencji lub komunikatu.

Zdaniem Ziobry, gdyby "poważnie i serio" traktować rozstrzygniecie ETPCz, to "należałoby przyjąć, że w Polsce nie tylko nie ma legalnie działających sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, ale w Polsce nie ma legalnie działającego prezydenta, parlamentu i rządu". "Bo przecież Izba ta, której sędziowie, jak twierdzi ETPCz nie są sędziami, których orzeczenia nie mogą być traktowane, jak orzeczenia sądu, zatwierdziła kolejne wybory" - zauważył.

- Jest jakaś granica, na ile taki wyrok można traktować poważnie. My traktujemy to jako element szerzej zakrojonej akcji politycznej, która jest prowadzona wobec państwa polskiego i neguje jego status. My się tym nie przejmujemy, w każdym razie nie tak, by wyciągać z tego wnioski takie, jakie by sobie życzyli orzekający te kuriozalne rozstrzygnięcia sędziowie - powiedział Ziobro w poniedziałek na konferencji prasowej.

Ziobro: Niemiecki system wyboru sędziów jest "skrajnie upolityczniony"

Jak ocenił, by zgodzić się z wnioskami ETPCz "musielibyśmy uznać, że Polska jest jakąś taką demokracją pod specjalnym nadzorem, pod protektoratem". - Z uzasadnienia tego rozstrzygnięcia wynika, że są demokracje dojrzałe, i są te demokracje, które jeszcze nie dojrzały do tego, żeby korzystać ze wszystkich swoich uprawnień, w tym tego, by obywatele mogli decydować o kształcie trzeciej władzy - podkreślił minister.

Według Ziobry, na przykład niemiecki system wyboru sędziów jest "skrajnie upolityczniony". - Został on ukonstytuowany 4 lata po zakończeniu II Wojny Światowej, a więc naród, który odpowiadał za największą hekatombę w historii świata, naród, który wziął odpowiedzialność za gigantyczne zbrodnie, po 4 latach dojrzał do demokracji. A naród polski, który od przeszło trzydziestu lat radzi sobie w ramach odzyskanej niepodległości i demokracji, nie jest dojrzały i powinien być pod protektoratem organizacji unijnych. Trzeba by nie mieć w sercu Polski, by się na takie myślenie zgodzić - argumentował Ziobro.

Kaleta: "Polska dla sędziów ETPCz jest swoistym protektoratem"

Wiceszef MS Sebastian Kaleta mówił natomiast, że ETPCz w orzeczeniu stwierdził, iż w starszych demokracjach władza wykonawcza może mieć silny wpływ na powoływanie sędziów, a w młodszych, nowych demokracjach potrzebne są przepisy konstytucyjne, które zapobiegną politycznym nadużyciom ze strony władz. - W oparciu o tę zasadę dzisiaj ETPCz uznał, że polski parlament nie może wskazywać części sędziowskiej do KRS w taki sposób, w jaki czynią to Hiszpanie - mówił Kaleta. - To jest pokaz tego, że Polska w oczach sędziów ETPCz jest swoistym protektoratem - ocenił.

Zdaniem Kalety, ETPCz nie wskazał konkretnych przepisów polskiego prawa, które narusza obecny stan KRS i stwierdził, że żadna z konwencji międzynarodowych nie przyznaje ETPCz prawa do oceniania porządku prawnego kształtującego ustrój Polski.

- To właśnie tego rodzaju myślenie przebija się z tego orzeczenia, tego rodzaju myślenie, które jest niestety podzielane przez bardzo ważne osoby naszego życia publicznego, które w sposób serwilistyczny traktują naszą demokrację - ocenił wiceminister sprawiedliwości.

Jak podkreślił, ten wyrok ETPCz "nie może spotkać się z akceptacją Ministerstwa Sprawiedliwości". 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne