Reklama

Reklama

Zbigniew Ziobro skomentował sprawę Mariana Banasia

Jeżeli wpłynie zawiadomienie do prokuratury, to prokuratura będzie tą sprawą się zajmować - powiedział w czwartek w Łodzi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do informacji, że posłowie PO-KO złożą zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa NIK Mariana Banasia.

Na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie poseł PO-KO Mariusz Witczak zapowiedział, że jeszcze tego dnia zostanie złożone w prokuraturze "zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, dotyczące rażąco niskiej kwoty wynajmu trzech nieruchomości przez obecnego prezesa NIK".

W zawiadomieniu napisano, że przestępstwo mogło polegać na tym, iż Banaś "uchylał się od opodatkowania, poprzez działanie polegające na wynajmowaniu posiadanej przez siebie nieruchomości", za kwotę "kilkakrotnie niższą niż szacunkowa rynkowa wartość najmu tego typu nieruchomości", a celem miałoby być "płacenie podatku od niższej kwoty wynajmu".

Reklama

Zdaniem polityków opozycji, "organy państwa milczą, grają na przeczekanie" i nie podejmują "żadnych działań" w celu wyjaśnienia sprawy Banasia.

Zbigniew Ziobro: Mam nadzieję, że racjonalnie uzasadnią wniosek

Pytany o decyzję PO-KO minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro powiedział w Łodzi, że jeżeli wpłynie w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury, to prokuratura będzie tą sprawą się zajmować, będzie oceniać, czy dostarczone informacje uzasadniają wszczęcie postępowania karnego.

Jak mówił, ma nadzieję, że posłowie PO-KO uzasadnią w sposób racjonalny ten wniosek; że nie jest to tylko akcja polityczna na zamówienie kampanijne, tylko jest tam przemyślana argumentacja natury prawnej, która wskazuje na to, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa.

Przypomniał, że trwa badanie oświadczeń majątkowych przez CBA i w zależności od tych analiz prokuratura będzie podejmowała swoje decyzje. Zwrócił uwagę, że wnioski dotyczące oświadczeń majątkowych były badane w stosunku do wielu innych posłów, w tym Platformy Obywatelskiej, i trwało to wiele miesięcy.

"Też w niektórych z tych wniosków stwierdzano, dopatrywano się jakichś nieścisłości albo wydawało się, że są poważne nieścisłości, a potem okazywało się, że osoba, której to dotyczyło, przedstawiła dane, rachunki, dokumenty, o które zwracało się CBA, i sprawy wątpliwe się wyjaśniały. Jak będzie w tej sprawie, zaczekajmy, zobaczymy. Procedura trwa, jest rutynowa, a jeżeli chodzi o czas trwania, może wydawać się długa, ale tak samo długa była w przypadku wielu parlamentarzystów" - powiedział minister.

Zaznaczył, że jeżeli w wyniku kontroli wpłynie do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, to oczywiście prokuratura będzie prowadziła postępowanie. "Najważniejsze jest wyjaśnienie wszelkich wątpliwości w tej sprawie" - dodał.

Ziobro odniósł się również do decyzji Banasia, który zapowiedział, że od piątku 27 września do zakończenia kontroli jego oświadczeń majątkowych prowadzonej przez CBA uda się na urlop bezpłatny. Ziobro przypomniał poprzedniego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, który mimo prokuratorskich zarzutów nie widział potrzeby zmieniania czegokolwiek w swoim funkcjonowaniu jako prezes NIK. Zdaniem ministra Banaś tym się różni od Kwiatkowskiego, że choć nie ma postawionych żadnych zarzutów, potrafił podjąć taką decyzję.

Materiał "Superwizjera" TVN

W sobotę "Superwizjer" TVN24 poinformował, że Banaś - były minister finansów i nowy szef NIK - wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w krakowskiej dzielnicy Podgórze. "Superwizjer" podał, że w kamienicy mieści się niewielki pensjonat, który oferuje gościom pokoje na godziny, a w oświadczeniu majątkowym Banaś wpisał, iż wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych przynosi rocznie 65 700 zł dochodu.

Według "Superwizjera", w 2016 r. Banaś zadeklarował, że sprzeda kamienicę, ale nigdy do tego nie doszło. Umowa przedwstępna - zaznaczyli dziennikarze "Superwizjera" - została jednak odnotowana w dokumentach sądowych. Jak podano, niedoszłym nabywcą jest 30-letni Dawid O., który jednocześnie prowadzi pensjonat w kamienicy. Według autorów materiału, Banaś nie wpisał do oświadczenia majątkowego informacji o zabezpieczeniu na hipotece kamienicy na krakowskim Podgórzu dla kredytu na ponad 2,6 miliona zł, przyznanego przez Bank Ochrony Środowiska firmie, w której pracował jego syn. CBA poinformowało, że od kwietnia kontroluje oświadczenia majątkowe Banasia, a kontrola ma się zakończyć w drugiej połowie października.

Banaś mówił w TVP Info, że od kiedy zdecydował się pracować w rządzie, podjął decyzję o sprzedaży kamiennicy. Odnosząc się do niskiej ceny wynajmu kamienicy, wskazał, że "można sobie chcieć, ale rynek zupełnie inaczej kształtuje ceny". "Ta niższa cena wzięła się stąd, że ta kamienica miała być kupiona na podstawie umowy przedwstępnej i w finale, później, przy rozliczeniu, ta cena miała być wyrównana" - dodał.

Szef NIK zapowiedział, że od piątku 27 września do zakończenia kontroli jego oświadczeń majątkowych przez CBA uda się na urlop bezpłatny. W oświadczeniu przesłanym PAP zaznaczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, a obecnie nie jest właścicielem tej nieruchomości. Jak dodał, "materiał odbiera jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia" nie tylko jego, ale również kierowanych przez niego instytucji, i zamierza skierować sprawę na drogę sądową.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne