Zawrzało po decyzji Nawrockiego. Część polityków nie przebierała w słowach
"Wojna z rządem", "destrukcja państwa", "sabotaż", ale też słowa o "stawianiu granic" - to tylko niektóre komentarze, które pojawiły się w sieci po ogłoszeniu decyzji Karola Nawrockiego. Prezydent oświadczył, że odmawia nominacji 46 sędziów, którzy w jego ocenie kwestionują Konstytucję RP .

W skrócie
- Decyzja Karola Nawrockiego o odmowie nominacji 46 sędziów wywołała burzliwą dyskusję w internecie i wśród polityków.
- Część komentatorów zarzuca prezydentowi destrukcję państwa i motywacje polityczne, inni podkreślają, że to jego prerogatywa i stawianie granic.
- W debacie głos zabrali zarówno politycy koalicji rządowej, jak i opozycji, wskazując na możliwe konsekwencje dla polskiego sądownictwa i zaufania obywateli.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W mediach społecznościowych do nowej decyzji Karola Nawrockiego odniósł się między innymi premier Donald Tusk. "'Żeby nie było niczego' - czyli doktryna Kononowicza w Pałacu Prezydenckim" - napisał.
W podobnie krótkich słowach swoją opinię wyraził Borys Budka, pisząc o "Kolejnym (p)rezydencie" oraz Dariusz Joński, nazywając działania prezydenta "sabotażem".
W mocniejszych słowach decyzję Karola Nawrockiego skomentował Tomasz Siemoniak.
"Odmowa podpisu prezydenta pod awansami na pierwszy stopień oficerski w ABW i SKW okazała się jedynie wstępem do dalszej wojny z rządem. Dziś prezydent odmówił nominacji dla sędziów. Destrukcja państwa" - napisał minister koordynator służb specjalnych.
Karol Nawrocki odmawia nominacji dla sędziów. W sieci zawrzało
Do sprawy odniósł się także Andrzej Duda. "Nominowanie sędziów to PREROGATYWA Prezydenta RP. Prezydent ją wykonuje albo poprzez akt nominacji i odebranie ślubowania albo poprzez odmowę nominacji. To nie jest żadna decyzja administracyjna. To po prostu akt władczy Prezydenta RP" - podkreślił.
Roman Giertych z kolei stwierdził, że "sędziów, którym Nawrocki odmówił podpisu, należy delegować na wyższe stanowiska". Polityk podkreślił, że prawo do tego ma minister sprawiedliwości.
O przekroczenie granicy "przemocy instytucjonalnej" oskarżył prezydenta Michał Wypij. "Odmowa nominacji 46 sędziów to forma politycznego odwetu, nie troski o państwo prawa. Władza, która używa prerogatyw do zastraszania, podcina gałąź, na której siedzi - zaufanie obywateli" - dodał były poseł.
Politycy komentują decyzję Nawrockiego. "Wypowiedział wojnę"
"Karol Nawrocki w 'najlepszej' odsłonie. Najpierw uderzył w bezpieczeństwo naszej ojczyzny, teraz wypowiedział wojnę polskiemu wymiarowi sprawiedliwości" - skomentował europoseł Krzysztof Śmiszek. Dodał, że decyzja prezydenta to "uderzenie w prawo do sądu Polek i Polaków".
Oświadczenie prezydenta pochwalił natomiast Mariusz Kamiński.
"Dobra decyzja! Prezydent Karol Nawrocki odmawia nominacji sędziowskich tym, którzy kwestionują status innych sędziów. Takie zachowania w sądownictwie są nieakceptowalne. To pogłębia kryzys i prowadzi do anarchii. Prezydent stawia granice. Brawo!" - czytamy w jego wpisie.














