Zaskakujący finał wyborów w Polsce 2050. Polityk ujawnia kulisy
W drugiej turze wyborów przewodniczącej Polski 2050 do części polityków formacji miały zostać wysłane niedziałające linki. - Po kliknięciu nie można było zagłosować - tłumaczył członek partii i wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki. Nieoficjalne doniesienia, wedle których linki miały trafić także do osób spoza partii, to zdaniem ministra "czysta spekulacja".

Po godzinie 22 w poniedziałek miał zostać wskazany nowy przewodniczący Polski 2050. Głosowanie ostatecznie anulowano z powodu problemów z systemem - informowało biuro prasowe partii.
Decyzję o unieważnieniu drugiej tury wyborów podjęła Krajowa Komisja Wyborcza Partii Polska 2050 Szymona Hołowni. W następstwie Rada Krajowa partii ma niezwłocznie podać termin kolejnego głosowania.
Polska 2050. Co zawiodło w głosowaniu na przewodniczącego? Minister o kulisach
O wydarzenia poniedziałkowego wieczoru wyborczego w partii pytany był jej członek i wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ignacy Niemczycki. Na antenie radia RMF FM wyjaśnił, że zawiodły linki.
- Po prostu system do głosowania w pewnym momencie przestał działać i część z nas, w tym ja, dostała linki, które nie działały. Po kliknięciu nie można było zagłosować. Przez problem techniczny komisja wyborcza podjęła słuszną decyzję, że głosowanie musi zostać powtórzone - mówił w porannej rozmowie.
Nieoficjalnie media podają, że linki mogły trafić także do osób spoza partii. - Tego nie wiem. To jest, moim zdaniem, czysta spekulacja. Władze partii powinny zweryfikować tę sytuację - skomentował Niemczycki.
Wybory w Polsce 2050. Dwie rywalki o stanowisko przewodniczącej
W pierwszej turze wyborów na przewodniczącego Polski 2050 zwyciężyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zdobyła 277 głosów. Paulinę Hennig-Kloskę wybrało 131 osób, Joannę Muchę - 119, Ryszarda Petru - 95, a Rafała Kasprzyka - 34. W głosowaniu wzięło udział ponad 800 członków partii.
- Panie minister prezentują dwie różne strategie - zauważył w RMF FM Ignacy Niemczycki.
Zdaniem polityka Hennig-Kloska jest postrzegana jako bardziej skłonna do kompromisu i bliskiego współdziałania z Koalicją Obywatelską. Z kolei Pełczyńska-Nałęcz ma uchodzić za osobę budującą "wyraźną, osobną tożsamość partii".
- No i teraz pytanie, które ja sobie też zadaję: Która z tych strategii będzie lepsza? Widzę potrzebę współpracy z największym partnerem, jest to dla mnie oczywiste. Z drugiej strony uważam, że w 2023 roku o wygranej obozu demokratycznego zdecydowało też to, że była Trzecia Droga - podsumował Niemczycki.
Wybory na nowego przewodniczącego Polski 2050 okazały się konieczne po tym, jak we wrześniu dotychczasowy lider partii, były marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował, że nie zamierza ponownie kandydować na jej przewodniczącego.












