Reklama

Reklama

​Zarząd PO wykluczył Artura W. z szeregów partii

Burmistrz stołecznej dzielnicy Włochy Artur W. został w środę przez Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej wykluczony z partii - poinformował rzecznik PO Jan Grabiec. Decyzja władz PO była w tej sprawie jednomyślna. Wcześniej Artur W. był zawieszony w prawach członka ugrupowania. Burmistrz Włoch został przyłapany na gorącym uczynku podczas przyjmowania łapówki.

"Zarząd Krajowy podjął decyzję o wykluczeniu byłego (już) członka Platformy Obywatelskiej na wniosek rzecznika dyscypliny partyjnej" - powiedział Grabiec na konferencji prasowej.

Zaznaczył, że choć władze PO nie mają dostępu do materiałów ze śledztwa, to okoliczności sprawy wystarczają do tego, by zarząd jednomyślnie podjął decyzję o wyrzuceniu Artura W. z PO.

Artur W. został zatrzymany prze CBA i usłyszał już zarzut przyjęcia korzyści majątkowej.

"Gdyby wcześniej były jakiekolwiek sygnały, burmistrz dzielnicy Włochy Artur W. zostałby odwołany" - skomentował zamieszanie wokół burmistrza lider warszawskich struktur PO Marcin Kierwiński. 

Reklama

Także we wtorek Artur W. został zawieszony w prawach członka PO, a prezydent stolicy Rafał Trzaskowski złożył wniosek do przewodniczącej rady dzielnicy Włochy o odwołanie go z funkcji burmistrza Włoch.

"Działamy błyskawicznie"

"Działamy błyskawicznie celem zachowania najwyższych standardów. Wszystko musi być jasne, nie ma zgody na jakąkolwiek korupcję" - oświadczył Kierwiński. 

Kierwiński odniósł się też do wpisu posła-elekta Sebastiana Kalety, który na Twitterze zauważył, że "Artur W. do ostatnich chwil kampanii wyborczej wspierał Kierwinskiego" i spytał czy Kierwiński wiedział o korupcyjnych zapędach współpracownika i rekomendował go na stanowisko burmistrza Włoch.

Kierwiński odpowiedział, że to "skandaliczne insynuacje". "Kiedy mamy do czynienia ze sprawą gorszącą opinię publiczną, to nagle posłowie PiS starają się to na siłę przykleić do kogoś. Mógłbym spytać posła Kaletę czy wiedział o hejcie w Ministerstwie Sprawiedliwości, czy nadzorował ten hejt, albo czy wiedział o sprawie pana (prezesa NIK, Mariana) Banasia" - mówił.

Pytany czy Artur W. zostanie odwołany z funkcji burmistrza, polityk PO powiedział, że do czasu wyjaśnienia tej sprawy nie jest możliwe, aby osoba z takimi zarzutami pełniła funkcje publiczne.

Kierwiński podkreślił że gdyby wcześniej były jakiekolwiek sygnały, Artur W. zostałby odwołany. "Gdy pojawiły się pierwsze sygnały od razu zareagowaliśmy, bo jakość życia publicznego, standardy tego wymagały. To bardzo przykra sprawa, czekamy na decyzję prokuratury i sądu" - dodał.

Zatrzymany na gorącym uczynku

CBA poinformowało we wtorek o zatrzymaniu w Warszawie dwóch osób "uwikłanych w korupcyjny proceder", w tym burmistrza stołecznej dzielnicy Włochy Artura W. Samorządowiec - jak wynika z informacji CBA - został zatrzymany na gorącym uczynku tuż po przyjęciu 200 tysięcy złotych. Według CBA, Artur W. wziął pieniądze od "znanego dewelopera i jednocześnie przedsiębiorcy budowlanego", a gotówkę próbował ukryć w garażu należącym do rodziny.

W środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że burmistrz dzielnicy Włochy Artur W. usłyszał zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w postaci pieniędzy w kwocie 200 tys. zł w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Prokuratura podała też, że we wtorek zakończyły się czynności z Arturem W. oraz drugim zatrzymanym w tej sprawie Sabrim B. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy