Zapadła decyzja w sprawie izraelskiego ministra. "Nie ma zgody"
Izraelski minister Itamar Ben-Gwir nie będzie mógł wjechać do Polski przez okres pięciu lat. - Nie ma zgody na poniżanie polskich obywateli - oświadczył minister spraw wewnętrznych i administracji, informując o wydaniu zakazu. Decyzja zapadła po publikacji przez izraelskiego polityka skandalicznego nagrania ze schwytanymi uczestnikami misji humanitarnej do Strefy Gazy.

W skrócie
- Minister spraw wewnętrznych i administracji poinformował, że izraelski minister Itamar Ben-Gwir otrzymał zakaz wjazdu do Polski po opublikowaniu nagrania z zatrzymanymi aktywistami.
- Marcin Kierwiński oświadczył, że zakaz będzie obowiązywał przez pięć lat, a odpowiednie dokumenty zostały podpisane przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
- Izrael zatrzymał uczestników misji humanitarnej Globalnej Flotylli Sumud, w tym polską delegację, a wszyscy aktywiści zostali już deportowani.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak stwierdził Marcin Kierwiński, izraelski minister bezpieczeństwa narodowego został objęty pięcioletnim zakazem wjazdu do Polski. - Tak, jak obiecywaliśmy, nie ma zgody na poniżanie polskich obywateli - oświadczył.
Polityk przekazał, że "stosowne dokumenty" w tej sprawie podpisał również szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. - Stosowne wpisy w polskich systemach już obowiązują. Przez pięć lat ten pan (Itamar Ben-Gwir) do Polski nie wjedzie - dodał minister spraw wewnętrznych i administracji.
Itamar Ben-Gwir z zakazem wjazdu do Polski
W środę podjęcie takich kroków zapowiedział rzecznik polskiego MSZ, Maciej Wewiór, który oświadczył, iż Sikorski zwrócił się do MSWiA o zakaz wjazdu do Polski dla izraelskiego ministra Itamara Ben-Gwira.
Wewiór przekazał dodatkowo informację o odbytym spotkaniu z chargé d'affaires Izraela. - Usłyszał naszą bardzo wyraźną opinię na temat tego, co ostatnio widzieliśmy również w internecie na nagraniach. Nasze oburzenie takim zachowaniem - mówił odnosząc się do treści skandalicznego nagrania, jakie izraelski minister zamieścił w sieci.
- Strona izraelska przyjęła do wiadomości nasze oburzenie. (...) Słowa przeprosin nie padły na tym spotkaniu, a naszym zdaniem powinny paść - dodał rzecznik MSZ, wskazując, że rozmowa z izraelskim chargé d'affaires trwała zaledwie 10-15 minut. - Decyzja, z którą minister zwrócił się do MSWiA, jest idealnym sygnałem, jak konkretna była ta rozmowa - powiedział.
Skandaliczne nagranie izraelskiego ministra. Są konsekwencje
Decyzja o wydaniu pięcioletniego zakazu wjazdu do Polski wobec Ben-Gwira zapadła w reakcji na skandaliczne nagranie, jakie w środę zamieścił on w sieci. Na filmiku zobaczyć można zatrzymanych aktywistów Globalnej Flotylli Sumud, którzy klęczeli na ziemi ze związanymi rękami.
W tym samym czasie izraelski minister machał flagą i wykrzykiwał: "Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy".
Wśród zatrzymanych aktywistów byli także ludzie z naszego kraju. Wewiór uściślił, że chodzi o trzyosobową polską delegację, w której dwie osoby mają polskie obywatelstwo. Jeszcze w środę opuścili oni więzienie.
Izrael zadecydował. Aktywiści z flotylli Sumud deportowani
Najnowsze informacje mówią o tym, że Izrael deportował wszystkich aktywistów Globalnej Flotylli Sumud. Wcześniej Turcja poinformowała o wysłaniu samolotów do Izraela w celu odebrania zarówno obywateli tureckich, jak i tych pochodzących z pozostałych państw.
- W sumie 422 uczestników członków załogi flotylli, z czego 85 to nasi obywatele, zostało sprowadzonych do naszego kraju specjalnymi lotami czarterowymi - przekazało w rozmowie z agencją AFP źródło w tureckim MSZ.
Około 50 statków, z których składała się Globalna Flotylla Sumud, wypłynęło w kierunku Turcji w ubiegłym tygodniu. Na pokładach znajdowało się około 430 aktywistów z całego świata, którzy obrali sobie za cel dostarczenie pomocy humanitarnej do Stefy Gazy. Ostatecznie pomoc do Palestyńczyków nie dotarła, gdyż aktywistów zatrzymał i aresztował Izrael.












