Reklama

Reklama

Zaostrzenie przepisów o obrazie uczuć religijnych. Minister o szczegółach

"Inicjatywa, którą zaproponowała Solidarna Polska, była oczekiwana przez ludzi, ponieważ odnosiło się wrażenie, że niczego nie można już powiedzieć i zrobić w obronie osób wierzących, obiektów kultu" - powiedział minister w KPRM Michał Wójcik. Jak podkreślił w przepisach "zostaną wprowadzone kryteria obiektywne, a nie subiektywne" i "mniej będzie liczyła się opinia biegłych".

W rozmowie z tygodnikiem "Sieci" minister Michał Wójcik był pytany o zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem Solidarnej Polski zmian w Kk. "Zbiórka idzie bardzo dobrze, jest duża otwartość wśród ludzi na tę inicjatywę. Do wielu z nich chyba dotarło przekonanie, że dość już tego cofania się pod presją np. środowisk lewicowych. Inicjatywa, którą zaproponowała Solidarna Polska, była oczekiwana przez ludzi, ponieważ odnosiło się wrażenie, że niczego nie można już powiedzieć i zrobić w obronie osób wierzących, obiektów kultu. Łatwo też narazić się na bezkarne szyderstwa i ataki za publiczne deklarowanie swoich przekonań religijnych. Należy to zmienić" - ocenił Wójcik.

Reklama

Według niego, niektóre przepisy dotyczące obrazy uczuć religijnych są źle skonstruowane i należy je zmienić. Jak przekonywał, postulowane zmiany zakładają wprowadzenie kryteriów obiektywnych, a nie subiektywnych. "Mniej będzie się liczyła opinia biegłych. Jeżeli nie zrezygnujemy z tego znamienia, co to jest obraza uczuć religijnych, to będziemy musieli je w dalszym ciągu badać. Jeżeli sprecyzujemy rodzaje karalnych czynów, takich jak lżenie, wyszydzanie Kościoła albo związku wyznaniowego, jego dogmatów, obrzędów, a także publiczne znieważanie przedmiotu czci religijnej, to osoba dopuszczająca się takich czynów poniesie odpowiedzialność karną" - powiedział Wójcik.

Rośnie liczba zawiadomień o obrazie uczuć religijnych

"W miejsce pojemnego sformułowania o obrazie uczuć religijnych wprowadza się bardzo skonkretyzowane znamiona przestępstwa. A tego dotąd nie było" - dodał Wójcik

Zaznaczył, że to sprawy bardzo delikatne. "Jeśli ktoś korzysta ze swojej wolności, ale jednocześnie brutalnie wkracza w sferę naszej wolności, która jest bardzo osobista, musi ponieść odpowiedzialność. A tymczasem w ostatnim czasie często dochodziło do przerywania mszy św." - mówił polityk.

Poinformował przy tym, że do prokuratury wpływa coraz więcej zawiadomień o obrazie uczuć religijnych. "Z dostępnych danych wynika, że przestępstwa polegające na obrażaniu uczuć religijnych w ostatnich latach są popełniane częściej. W 2019 r. było 136 zawiadomień, w 2020 r. zaś 146. Polaków obrażają przeróżne rzeczy: krojenie tortów z podobizną papieża, konkursy jedzenia kremówek na czas, deptanie Biblii" - podał Wójcik.

Reklama

Reklama

Reklama