Zaniepokojenie w PiS po ruchu Morawieckiego. Dworczyk: Nie zrezygnujemy
- Nie zrezygnujemy z powołania stowarzyszenia - zapewnił sekretarz zarządu stowarzyszenia Rozwój Plus Michał Dworczyk. Były premier Mateusz Morawiecki założył organizację, w skład której weszło 38 polityków. Według informacji, do których dotarła Interia, wewnątrz PiS decyzja spotkała się z chłodnym przyjęciem.

W skrócie
- Były premier Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego dołączyło 38 polityków.
- Michał Dworczyk stwierdził, że stronnicy Morawieckiego "nie zrezygnują" ze swoich działań, a inicjatywa nie ma na celu osłabienia partii.
- Inni politycy zaangażowani w stowarzyszenie zapewniają, że nie odchodzą z PiS i podkreślają chęć poszerzania elektoratu i budowania platformy dialogu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O tworzeniu nowego środowiska politycznego przez byłego szefa rządu z ramienia PiS spekulowano od dawna - informowali o tym m.in. Piotr Witwicki i Marcin Fijołek w programie "Polityczny WF" na początku kwietnia. Wirtualna Polska w środę potwierdziła, że główny zainteresowany założył stowarzyszenie Rozwój Plus.
Według informacji uzyskanych przez Łukasza Szpyrkę, w Prawie i Sprawiedliwości zawrzało. W skład nowego podmiotu weszło 38 polityków związanych z partią - listę ujawnił dziennikarz Polsat News Marcin Fijołek.
- Większość kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości z zaniepokojeniem przyjęła informację o powstawaniu takiego stowarzyszenia. Doświadczenia polityczne są złe - skomentował sprawę w "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsat News Mariusz Błaszczak.
Morawiecki założył stowarzyszenie. Dworczyk: Nie zrezygnujemy
Mimo chłodnego przyjęcia pomysłu Mateusza Morawieckiego przez największą partię opozycyjną, której były premier jest jednym z wiceprezesów, Michał Dworczyk zapewnił, że decyzja została już podjęta.
- Nie zrezygnujemy z powołania stowarzyszenia. A sugestie, by to zrobić, wynikają być może z nadmiarowych obaw niektórych kolegów z partii. Obaw niezrozumiałych. Uważam, że wszyscy powinniśmy skupić się na pracy programowej, a nie na takich dyskusjach - uciął spekulacje sekretarz zarządu stowarzyszenia w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.
- Mam wrażenie, że to przede wszystkim spekulacje medialne, nieprawdziwe, być może przekazywane przez osoby niechętne naszemu środowisku - dodał były szef KPRP.
Stowarzyszenie Rozwój Plus. Morawiecki wskazał cele
Mateusz Morawiecki definiując cele nowy projektu wskazał w rozmowie z WP na "tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań, wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski".
W podobnym tonie wypowiedział się Dworczyk, mówiąc o "poszerzaniu elektoratu PiS i budowaniu platformy dialogu z ludźmi, którzy nie są przekonani do żadnej z partii, a serce mają po prawej stronie".
- Prawo i Sprawiedliwość najlepsze wyniki osiągało, gdy było formacją szeroką. Gdy miało ofertę zarówno dla osób mających bardziej wyraziste poglądy, jak i dla tych, którzy oczekują trochę innego przekazu - podsumował sekretarz.
"Zostajemy w partii". Politycy nie odcinają się od PiS
Według rozmówców Interii z kręgu Prawa i Sprawiedliwości, informacja o powołaniu stowarzyszenia wywołała spore emocje w partii. Jedną z najmocniejszych opinii wyraził kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, który napisał w mediach społecznościowych:
"Drodzy Patrioci: to nie czas egoizmu; to nie czas partyjniactwa! To czas pracy, jedności i nieodstawiania nogi! Kto chce szukać wrogów na prawicy, kto chce nas dzielić, kto stawia swój interes ponad dobro Polski - ten mojego wsparcia, ani aprobaty nie znajdzie. Ten usłyszy, że to zdrada" - przekazał były minister edukacji i nauki.
- My nie odchodzimy z Prawa i Sprawiedliwości. Zostajemy w partii i chcemy, by się rozwijała, poszerzała, sięgała po nowe środowiska. Wierzymy w to, że są wyborcy, którzy poszukują rozsądnego głosu w centrum. Wiem, że część polityków uważa, że nie ma już środka, jest tylko prawica i lewica, ale ja uważam inaczej. Jeśli myślimy o przyszłości, powinniśmy sięgać zarówno po wyborcę prawicowego, jak i centrowego - powiedziała w rozmowie z Interią Olga Semeniuk-Patkowska, która znalazła się upublicznionej przez PN liście 38 osób.
Inny z parlamentarzystów Łukasz Kmita, który znalazł się w stowarzyszeniu Morawieckiego dodał, że sugestie o rzekomym rozbijaniu PiS przez stowarzyszenie "nie tylko są nieprawdziwe, ale uderzają w to, byśmy wygrali wybory w 2027 roku".













