Reklama

Reklama

Zamknięcie cmentarzy. Samorządy wesprą handlowców

W związku z ogłoszonym tuż przed Świętem Zmarłych zamknięciem cmentarzy, straty liczą osoby zajmujące się sprzedażą zniczy i kwiatów, którymi zwyczajowo przystraja się groby bliskich. Kolejne samorządy zapowiadają, że nie zostawią ich samym sobie.

W piątek 30 listopada po południu rząd ogłosił, że z powodu epidemii podjęto decyzję o zamknięciu cmentarzy w dniach 31 października oraz 1 i 2 listopada. "Nie chcemy doprowadzić do tego, że na cmentarzach i w komunikacji publicznej będzie się gromadzić dużo ludzi" - poinformował premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, rząd czekał z podjęciem tej decyzji, sądząc, że liczba zachorowań może spadać. 

Reklama

Wielkopolskie: Miasta skupują towar, udostępniają miejsce na targu

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak informował w sobotę, że "chcąc ograniczyć straty kupców z powodu zamknięcia przez rząd cmentarzy, podjęliśmy decyzję o umożliwieniu im handlu na Junikowie i Miłostowie do przyszłej niedzieli, bez dodatkowej opłaty".

- Mieszkańców zachęcam do kupowania kwiatów - niech ozdobią nasze mieszkania i balkony, a także zniczy - te się przecież nie zmarnują! Wspominając bliskich, pamiętajmy o tych, którzy liczą na nasze wsparcie. Bądźmy solidarni! - podkreślił Jaśkowiak.

Miejska Spółka Targowiska zaproponowała ponadto sprzedającym kwiaty i znicze możliwość handlu na poznańskich targowiskach. W tym celu handlarze muszą skontaktować się z kierownikami targowisk. Numery telefonów opublikowano m.in. na stronie internetowej Urzędu Miasta Poznania.

"Sprzedawcy mogą liczyć na pomoc"

Prezydent Konina Piotr Korytkowski także wskazał, że "sprzedawcy kwiatów i zniczy, którzy mieli zgodę na handel przed konińskimi cmentarzami w związku z dniem Wszystkich Świętych mogą liczyć na pomoc miasta".

Poinformował, że w ramach wniesionej wcześniej opłaty sprzedawcy mogą wnioskować o wydłużenie terminu zajęcia pasa drogowego lub placu w ramach opłaty za handel od 3 do 6 listopada br. albo wnioskować o zwrot wniesionych opłat za zajęcie pasa lub placu.

O przedłużeniu możliwości prowadzenia sprzedaży zniczy i kwiatów na wyznaczonych miejscach przy cmentarzach poinformował także m.in. prezydent Gniezna Tomasz Budasz.

W Pile w poniedziałek odbędzie się targ chryzantemowy. Jednym z pomysłodawców wydarzenia jest Krzysztof Rauhut, w organizację włączyły się lokalne media i władze Piły.

W komunikacie opublikowanym na stronie pilskiego magistratu wskazano, że na placu Staszica od godz. 14.00 można będzie kupić to, co lokalni producenci i sprzedawcy przygotowali w związku z uroczystościami Wszystkich Świętych. Organizatorzy targu poinformowali, że rezerwacji miejsca można dokonywać do godziny 20.00 w niedzielę, pod numerem telefonu 660-486-857. Udział sprzedawców w targu chryzantemowym będzie bezpłatny. Miasto Piła zwolniło ze wszystkich opłat. 

Miasto skupi kwiaty i posadzi je w przestrzeni publicznej

Burmistrz Śremu Adam Lewandowski poinformował z kolei, że "przez spóźnione decyzje rządu w sprawie zamknięcia cmentarzy przedsiębiorcy handlujący kwiatami przed Świętem Zmarłych znaleźli się w trudnej sytuacji".

Urząd Miasta Śremu kupi 300 sztuka kwiatów od śremskich przedsiębiorców i posadzi je m.in. w parkach i w strefach przydrożnych. Chętni do sprzedania kwiatów proszeni są o kontakt w poniedziałek, tel. 612-847-144.

- Zachęcam mieszkańców, aby również kupili kwiaty do mieszkań, na balkony, do ogrodu. Warto być solidarnym - podkreślił Lewandowski.

Warszawa zwróci kupcom opłaty

Warszawa zwróci kupcom opłatę za zajęcie pasa drogowego, którą wnieśli, aby pierwszego listopada móc sprzedawać kwiaty i znicze - poinformował w sobotę prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

"Zdecydowałem, że Warszawa zwróci kupcom opłatę za zajęcie pasa drogowego, którą wnieśli, by na 1.11 móc sprzedawać kwiaty i znicze" - napisał na Twitterze prezydent Warszawy. Jak wyjaśnił, wystarczy, że przedsiębiorca złoży wniosek. "Musimy im pomóc, bo decyzja rządu o zamknięciu cmentarzy w ostatniej chwili, to dla nich ogromne straty" - podkreślił Trzaskowski.

Także w sobotę prezydent stolicy zaapelował do mieszkańców Warszawy, aby kupowali chryzantemy i znicze. - Apeluję do wszystkich warszawianek i warszawiaków, kupujcie chryzantemy, kupujcie znicze - w tygodniu będzie można zrobić z nich użytek - powiedział, prosząc mieszkańców Warszawy o solidarność.

Prezydent stolicy przypomniał, że podjął decyzję, aby w siedmiu miejscach w mieście kupcy mogli sprzedawać kwiaty i znicze. "Apeluję do wszystkich warszawianek i warszawiaków, kupujcie chryzantemy, kupujcie znicze - w tygodniu będzie można zrobić z nich użytek" - powiedział prezydent Warszawy, prosząc mieszkańców miasta o solidarność. 

Łódź zwróci pieniądze

"Na mocy decyzji prezydent Łodzi w poniedziałek 2 listopada z urzędu zostaną podjęte działania, mające na celu zwrot należności przedsiębiorcom zajmującym pasy drogowe pod łódzkimi cmentarzami. Będą oni informowani o możliwości złożenia na piśmie zgody na uchylenie wydanej im decyzji" - przekazał w sobotę rzecznik prezydent Hanny Zdanowskiej Marcin Masłowski.

Na stronie internetowej Zarządu Dróg i Transportu umieszczony zostanie wzór oświadczenia o wyrażeniu zgody. Jak zaznaczył Masłowski, każda osoba, która uzyskała decyzję, może liczyć na zwrot pieniędzy za zajęcie pasa drogowego od 31 października do 2 listopada włącznie. Przedsiębiorcy, którzy otrzymali taką decyzję na okres dłuższy, w tym samym trybie będą mogli je skorygować.

Tymczasem w mediach społecznościowych mieszkańcy Łodzi i regionu przekazywali sobie apele o wspieranie przedsiębiorców, którzy w wyniku zamknięcia nekropolii tracą źródła utrzymania.

"Przez trzy dni cmentarze zamknięte. Moi rodzice uprawiają chryzantemy od czerwca. Kiedy nadszedł czas je sprzedać - z powodu obostrzeń - jest to już niemożliwe. Kilka tysięcy kwiatów wkrótce wyląduje na śmietniku. A gospodarstwo nie będzie mieć środków ani na przeżycie zimy, ani nie sfinansuje zakupu nasion czy sadzonek warzyw na przyszły rok. Jeśli ktoś potrzebuje kwiatów - zapraszam cały czas. One naprawdę wyglądają pięknie w wazonie również w domu" - napisała na Facebooku Magdalena Wilmańska z Dąbrówki Wielkiej koło Zgierza. 

Tarnów posadzi chryzantemy w alei Dębów Katyńskich

- Zamknięcie przez rząd cmentarzy spowodowało, iż w ich rejony nie będą kursowały dodatkowe miejskie autobusy. Za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze władze Tarnowa postanowiły zakupić 2 tys. chryzantem w donicach, które umieszczone zostaną w alei Dębów Katyńskich w parku Westerplatte - poinformował tarnowski magistrat.

- Niech to będzie wspólny symbol pamięci tarnowian, którzy w dzień Wszystkich Świętych i w Zaduszki nie będą mogli tradycyjnie pojawić się na cmentarzach - powiedział prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.

Planowany zakup ma być też formą pomocy dla tarnowskich handlowców, którzy w hurtowniach zaopatrzyli się w duże ilości chryzantem, ale z powodu zamknięcia cmentarzy nie sprzedadzą ich tyle, ile planowali. 

Po decyzji rządu o zamknięciu cmentarzy od 31 października do 2 listopada także władze Kielc postanowiły wesprzeć lokalnych przedsiębiorców sprzedających kwiaty i znicze.

"Decyzja o zamknięciu cmentarzy dotknęła kieleckich przedsiębiorców, którzy w okresie Wszystkich Świętych sprzedają znicze i kwiaty, by mogły stanąć one na grobach naszych bliskich. Dlatego podjęliśmy decyzję, że jako miasto Kielce odkupimy dwa tysiące chryzantem od lokalnych producentów. Kwiaty ozdobią nasze miasto" - poinformował prezydent Kielc Bogdan Wenta na portalu społecznościowym.

Chryzantemy już w poniedziałek trafią do Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych, a następnie zostaną posadzone na trzech kieleckich rondach.

Zobacz też:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy