Reklama

Zakaz pieców gazowych w domach. Szykują się rewolucyjne zmiany w przepisach

Piece gazowe stały się dla Polaków najczęstszym zamiennikiem starych kopciuchów. Sytuacja na rynku grzewczym może jednak ulec zmianie. Przez propozycje nowych zasad Komisja Europejska zamierza ograniczyć ich montaż.

Polityka antysmogowa i plany odejścia od węgla sprawiły, że w Polsce trwa intensywna wymiana starych pieców węglowych na te nowszej generacji. Dość powszechnym wyborem są piece gazowe. Jednak i ten kierunek może niedługo ulec zmianie z powodu planów Komisji Europejskiej, która dąży do ograniczenia emisji dwutlenku węgla nie tylko z pieców węglowych, ale także olejowych i gazowych.

Zakaz pieców gazowych. Skąd ten pomysł?

O piecach gazowych mowa jest w planie Komisji Europejskiej REPowerEU, który został przedstawiony w maju 2022 roku. Projekt łączy dwa cele - odejście od paliw kopalnych udostępnianych przez Rosję oraz przeciwdziałanie zmianom klimatycznym.

Reklama

Główne założenia sprowadzają się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Pakiet aktów prawnych, które mają być wprowadzone w ramach Europejskiego Zielonego Ładu, ma ograniczyć ich wytwarzanie aż o 55 proc. do roku 2030. Neutralność klimatyczna Europy ma być osiągnięta w 2050 roku.

Plan ma być osiągnięty poprzez zastąpienie paliw kopalnych, dywersyfikację dostaw energii oraz oszczędzanie jej. Ma to przyspieszyć proces korzystania z czystej energii.

Jak dokładnie miałby wyglądać zakaz kotłów gazowych?

Plan Komisji Europejskiej zakłada wprowadzenie zakazu instalacji pieców węglowych, olejowych i gazowych. Miałby on obowiązywać od 2027 roku dla nowych budynków. Natomiast w przypadku modernizowanych domów zakaz instalacji kotłów gazowych miałby wejść w życie dopiero od 2030 roku.

Trzeba podkreślić, że zakaz dotyczy jedynie montażu pieców. Nie ma informacji na temat konieczności wymiany tych, które są już w naszych domach.

Zanim jednak propozycja Komisji Europejskiej zacznie obowiązywać, czeka ją jeszcze długa droga. Projekt musi zostać zaakceptowany przez Parlament Europejski i Radę Europejską. Nie do końca wiadomo, czy przepisy wejdą w życie w obecnej formie, czy ulegną dodatkowym zmianom. Negocjacje w dalszym ciągu trwają. 

Zobacz także:

W Puszczy Białowieskiej zaobserwowano olbrzymie stado żubrów

Ostatni dzwonek na złożenie wniosku o dopłatę do prądu. 1500 zł dla wybranych

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy