Zacznie się w majówkę. Przez chwilę ciepło, potem nastąpi załamanie
Pogoda będzie dla Polaków łaskawa - w najbliższych dniach możemy spodziewać się prawdziwej fali gorąca z temperaturami sięgającymi nawet 28 stopni. Taki stan utrzyma się tylko przez kilka dni. Pod koniec majówki nadciągną zmiany. Synoptycy radzą przygotować się na burze i gradobicie.

W skrócie
- W czasie majówki prognozowane są wysokie temperatury sięgające nawet 28 stopni oraz słoneczna pogoda na przeważającym obszarze kraju.
- Pod koniec majówki przewidywane jest załamanie pogody z przelotnymi deszczami, wichurami i możliwym gradem, głównie na zachodzie i północy Polski.
- Po majówce zapowiadane są burze z intensywnymi opadami, gradem i silnym wiatrem oraz spadek temperatury do 10-15 stopni.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazują, że majówka zapowiada się wyjątkowo ciepło i słonecznie. Ma to związek z masami powietrza, które nadciągają nad Polskę od zachodu.
1 maja będzie najchłodniejszy z temperaturą nieprzekraczającą na przeważającym obszarze kraju 20 stopni Celsjusza. Jedynie na południu pojawi się więcej chmur - tam możliwe również lekkie opady deszczu ze śniegiem - szczególnie wysoko w górach.
Pogoda. Ciepła i słoneczna majówka, termometry pokażą nawet 28 stopni
Temperatura maksymalna 1 maja wyniesie 15-17 stopni na północy i północnym wschodzie, około 16-18 stopni w centrum i na południu. W zachodniej połowie kraju termometry wskażą do 21 st. C.
Kolejne dni majówki będą cieplejsze. W sobotę w całym kraju będzie bezchmurnie i bez opadów. Temperatura na przeważającym obszarze wyniesie powyżej 20 st. C. Chłodniej na krańcach wschodnich i w rejonach podgórskich - około 18 st. C, a najcieplej w centrum i na zachodzie - od 24 do 27 st. C.
- Ostatni dzień majówki również zapowiada się słonecznie na przeważającym obszarze kraju. Nieco więcej chmur może pojawić się jedynie na Wybrzeżu, a na zachodzie spodziewane są przelotne opady deszczu - powiedziała Dorota Pacocha z IMGW.
Na pozostałych obszarach 3 maja również będzie pogodnie i bez opadów. Na termometrach w dalszym ciągu powyżej 20 stopni, jedynie nad morzem chłodniej - około 15-18 st. C. Na zachodzie i w centrum natomiast nawet około 26-28 st. C, między 24 a 25 st. C na północy, a na wschodzie i południu - do 23 st. C.
Pod koniec majówki nadejdzie jednak załamanie, co ma związek z napływającą do kraju strefą opadów. "Modele pogodowe wskazują, że zmiany w pogodzie nadejdą w niedzielę późnym popołudniem i wieczorem, kiedy znad Niemiec i Bałtyku nad zachodnie i północne województwa nadejdzie chłodny front atmosferyczny" - informuje portal Twoja Pogoda.
Wzrost zachmurzenia przyniesie przelotne deszcze, które lokalnie mogą przybrać umiarkowane bądź intensywne natężenie. Miejscami mogą wystąpić także wichury oraz grad.
Pogoda po majówce. Synoptycy prognozują burze i grad
Po majówce na dobre rozpocznie się sezon burzowy. Od poniedziałku do środy (4-6 maja) rozproszone komórki burzowe mogą formować się na większym obszarze Polski. Opadów należy spodziewać się przede wszystkim popołudniami i wieczorami.
"W krótkim czasie może spaść do 20-30 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 1-2 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 90 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie" - wylicza portal Twoja Pogoda.
W dalszym ciągu będzie występować jednak wysoka temperatura, sięgająca 20-25 st. C. Nocami i rano słupki rtęci nie powinny spaść poniżej 10 kresek powyżej zera. Natężenie burz i opadów nastąpi w czwartek, gdy zachodu na wschód kraju przetoczy się aktywniejszy front. Tego dnia dojdzie też do spadku temperatur, które wyniosą od 10 do 15 stopni.













