Reklama

Reklama

Zabójstwo Pawła Adamowicza. Biegli zakończyli badanie podejrzanego

Zakończyła się obserwacja Stefana W. podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. To trzeci zespół biegłych psychiatrów zajmujących się tą sprawą. Prokuratura poinformowała, że ich opinia ma być gotowa w ciągu kilku tygodni.

Decyzję o powołaniu trzeciego już zespołu ekspertów, podjęła pod koniec ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która prowadzi śledztwo po zabójstwie prezydenta Gdańska.

Różne opinie

W środę rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk powiedziała, że zespół biegłych lekarzy zakończył obserwację podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska w Zakładzie Karnym w Łodzi.

- Biegli mają teraz kilka tygodni na sporządzenie opinii na temat stanu poczytalności podejrzanego - dodała Wawryniuk.

Wcześniej prokuratura informowała, że dwa zespoły biegłych wydały w sprawie opinie zwierające odmienną ocenę stanu poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia zarzuconego mu zabójstwa.

Reklama

Według śledczych, "podjęte przez prokuratora czynności nie doprowadziły do wyjaśnienia i wyeliminowania sprzecznych wniosków". Z tego powodu prokuratura powołała trzeci zespół biegłych.

Zabójstwo Pawła Adamowicza

Wieczorem 13 stycznia 2019 r. 27-letni Stefan W. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wbiegł na scenę i zaatakował nożem prezydenta Adamowicza.

Na nagraniach pokazujących zdarzenie widać, jak napastnik przebiegł przez podest i zadał mu kilka ciosów nożem. Po zamachu mężczyzna podnosił w górę ręce w geście zwycięstwa. Zanim został zatrzymany chodził po scenie.

Adamowicz przeszedł w szpitalu pięciogodzinną operację; zmarł 15 stycznia, nie odzyskując przytomności. Sekcja zwłok wykazała, że miał trzy głębokie rany - jedną w okolicy serca i dwie brzucha.

Jeśli biegli orzekną, że Stefan W. był poczytalny w chwili zamachu trafi przed sąd, a za zabójstwo grozi dożywotnie więzienie. 


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy