Zabójstwo na UW. Prokuratura chce umorzenia śledztwa w sprawie Mieszka R.
Prokuratura złożyła do sądu wniosek o umorzenie śledztwa w sprawie Mieszka R. podejrzanego o zabójstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Biegli ocenili, że był on niepoczytalny, gdy popełniał zbrodnię. Prokuratura chce umieścić R. w szpitalu psychiatrycznym. Do zabójstwa doszło na początku maja 2025 r. Mieszko R. zabił 53-letnią portierkę uczelni i ciężko ranił strażnika.

W skrócie
- Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił wniosek o umorzenie śledztwa wobec Mieszka R. z powodu jego niepoczytalności w momencie popełnienia zbrodni.
- Biegli psychiatrzy ocenili, że Mieszko R. cierpi na zaburzenie psychiczne o charakterze psychotycznym i obecne jest podwyższone ryzyko przyszłych problemów.
- W przypadku uwzględnienia przez sąd wniosku o umieszczenie Mieszka R. w szpitalu psychiatrycznym, czas pobytu nie jest z góry określony.
- 22-letni student Wydziału Prawa UW Mieszko R. na początku maja 2025 r. zabił siekierą 53-letnią portierkę uczelni i ciężko ranił strażnika.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- W biurze podawczym Sądu Okręgowego w Warszawie został złożony wniosek o umorzenie w przypadku niepoczytalności sprawcy postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym w sprawie przeciwko Mieszkowi R. - poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba.
22-letni student Wydziału Prawa UW Mieszko R. zaatakował na początku maja 2025 r. siekierą 53-letnią portierkę uczelni. Zamykała ona drzwi do Audytorium Maximum gdy została zaatakowana siekierą. Mieszko wielokrotnie zadawał jej ciosy w głowę, szyję, tułów i ręce. Kobieta nie przeżyła ataku, zmarła na miejscu.
Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Mieszko usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, znieważenia zwłok i usiłowania zabójstwa.
Ponadto w dniu zatrzymania, w trakcie zakładania mu kaftana bezpieczeństwa ugryzł policjanta w nogę czym naruszył jego nietykalność cielesną.
- Decyzja o skierowaniu przez prokuraturę wniosku do sądu okręgowego wynika z analizy, uzyskanej po wielotygodniowych badaniach w ramach obserwacji w ośrodku zamkniętym, opinii biegłych psychiatrów, według których podejrzany w chwili popełniania wszystkich czynów był niepoczytalny - podkreślił prok. Skiba.
Zabójstwo na UW. Prokuratura chce umorzenia śledztwa ws. Mieszka R.
Prokurator przekazał, że w opinii sądowo-psychiatryczno-psychologicznej z dnia 12 stycznia br. (po przeprowadzonej obserwacji sądowo-psychiatrycznej) biegli rozpoznali u podejrzanego zaburzenie psychiczne o charakterze psychotycznym. Dodał, że na popełnienie przez Mieszka R. czynów zabronionych złożyło się współdziałanie min. nieprawidłowych cech osobowości oraz rozwiniętej psychozy z zaburzeniami oceny rzeczywistości i poczuciem wyższej konieczności popełnienia takich czynów.
Do opinii miał zastrzeżenia pełnomocnik pokrzywdzonego co wywołano opinię uzupełniającą. Biegli psychiatrzy i psychologowie wskazali w niej "na podwyższone, wieloczynnikowe ryzyko przyszłych problemów w kilku obszarach".
- W zakresie leczenia i motywacji istnieje prawdopodobieństwo instrumentalnego podejścia do terapii i koncentracji na skróceniu izolacji, co może świadczyć o niskiej wewnętrznej motywacji do leczenia. W zakresie leczenia i nadzoru wskazano, że deklarowana współpraca może mieć charakter pozorny i instrumentalny, ukierunkowany na uzyskanie korzyści w postaci opuszczenia izolacji przy jednoczesnym utrzymywaniu istotnych czynników ryzyka popełnienia podobnych czynów w przyszłości - przekazał prok. Skiba.
Podkreślił, że nie oznacza to, że Mieszko trafi do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. Trafiają tam osoby, które uprzednio odbywały długotrwałą karę więzienia.
- Z uwagi jednak na stwierdzoną przez biegłych niepoczytalność, nie jest możliwe przypisanie podejrzanemu winy i w konsekwencji - nie jest możliwe skazanie go i wymierzenie mu kary - zaznaczył prok. Skiba.
Podkreślił, że w przypadku uwzględnienia przez sąd wniosku o zastosowanie środka zabezpieczającego czas pobytu w szpitalu psychiatrycznym nie jest z góry określony. Oznacza to, że Mieszko R. może nigdy nie wyjść ze szpitala.













