W skrócie
- Donald Tusk wyraził solidarność z Ukrainą, odnosząc się do doświadczeń Polaków związanych z walką o niepodległość.
- W Kijowie z okazji 35. rocznicy niepodległości Ukrainy pojawiło się wielu europejskich przywódców, a część uczestniczyła w obchodach zdalnie.
- Wołodymyr Zełenski podczas przemówienia podkreślił trudną sytuację Ukrainy oraz zwrócił się do Rosjan, odnosząc się do konsekwencji wojny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"My, Polacy, wiemy, co znaczy płacić najwyższą cenę za niepodległość. Wiemy, co znaczą słowa 'Za wolność waszą i naszą'" - napisał w mediach społecznościowych premier.
Następnie dodał: "Dlatego Naród Polski jest dziś, w Dniu Niepodległości Ukrainy, całym sercem z walczącym Narodem Ukraińskim".
Spotkanie tzw. koalicji chętnych. Sybiha: "Jesteśmy wdzięczni"
Na uroczystości związane z 35. rocznicą niepodległości Ukrainy przyjechali przywódcy europejskich krajów. W poniedziałek w Kijowie pojawili się m.in: premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, prezydenci Mołdawii i Estonii Maia Sandu i Alar Karis oraz premier Luksemburga Luc Frieden.
Przy okazji obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy, w Kijowie odbywa się spotkanie tzw. koalicji chętnych - grupy państw, które wspierają Ukrainę w jej wojnie z Rosją.
Spotkaniu współprzewodniczy Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Burnham oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Część z przywódców przybyła do stolicy Ukrainy osobiście, natomiast część ma uczestniczyć zdalnie.
W spotkaniu zdalnie uczestnicy także Polska, reprezentowana przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. "Trwa spotkanie Koalicji Chętnych, na którym mam zaszczyt reprezentować Donalda Tuska" - napisał Sikorski w mediach społecznościowych.
"Zaczął Andy Burnham, fizycznie w Kijowie, kontynuowali prezydenci Francji i Ukrainy. Teraz premier Włoch Giorgia Meloni. Cała demokratyczna Europa konsekwentnie stoi przy niepodległej Ukrainie" - dodał minister spraw zagranicznych.
Sikorski napisał napisał także, że "Polska była jednym z pierwszych krajów na świecie, która tego samego dnia co Kanada, uznała niepodległość Ukrainy".
"Składam hołd bohaterom Sił Zbrojnych Ukrainy, którzy tak skutecznie przeciwstawili się agresji Putina. Imperializm rosyjski stanowi zagrożenie dla całej Europy." - dodał we wpisie.
Do komentarza Sikorskiego odniósł się jego ukraiński odpowiednik - Andrij Sybiha. "Ukraina zawsze będzie pamiętała, że Polska była jednym z pierwszych krajów, który uznał naszą niepodległość" - zapewnił.

"35 lat później Ukraińcy nadal walczą w obronie własnej niepodległości, jak również bezpieczeństwa Europy. Jesteśmy wdzięczni, że Polska stoi z nami ramię w ramię. Razem, jesteśmy silniejsi" - dodał.
35. rocznica niepodległości Ukrainy. Zełenski zwrócił się do Rosjan
Podczas przemówienia z okazji rocznicy niepodległości Wołodymyr Zełenski przyznał, że "dziś naprawdę jest nam wszystkim bardzo, bardzo trudno". - Jednak mocno trzyma nas za rękę pewna siła - wcale nie niewidzialna. To siła wspólnego kręgu: wzajemnego wsparcia, braku wątpliwości co do tego, kto stoi obok oraz wiary we wszystkich Ukraińców - mówił prezydent Ukrainy.
Zełenski zaznaczył, że Władimir Putin liczy, iż Ukraińcy są wyczerpani wojną. - Putin liczy, że jesteśmy zmęczeni. Wiemy, że on jest śmiertelny. Nigdy nas nie rozumiał. Teraz już nie zdąży - podkreślił.
W orędziu zwrócił się także do Rosjan. - Chcieliście odebrać nam całą Ukrainę, całą naszą ziemię, a zamiast tego straciliście swoje rafinerie, flotę, dochody i całe pokolenie, które posłaliście do maszynki do mięsa. Chcieliście, żeby nie było nas na mapie, a teraz to was nie ma w międzynarodowym programie przyszłej cywilizacji - wskazał.













