Szefostwo Prawa i Sprawiedliwości postawiło w środę frakcji Mateusza Morawieckiego ultimatum: albo stowarzyszenie "Rozwój Plus", albo obecność w partii. - Część PiS-u ma przekonanie o zrzuceniu kamienia z serca, "baba z wozu, koniom lżej" - opisał Marcin Fijołek nastroje wśród polityków ugrupowania nieprzychylnych byłemu premierowi.
Nowe odcinki podcastu "Polityczny WF" co tydzień w serwisie Interia Wydarzenia oraz na platformach YouTube, Spotify i Podcasty Apple. Zapraszamy też na nasz kanał nadawczy na WhatsAppie.
Czy skrajne poglądy pasują do PiS-u?
W "Politycznym WF-ie" Piotr Witwicki natomiast zastanawiał się, "czy teraz ktoś w PiS-ie myśli o tym, jak będzie przekonywać wyborców - dla których ostatnie miesiące kampanii Przemysława Czarnka nie były wystarczające - żeby ktoś z nich odwrócił się od Konfederacji.
Jak przypomniał redaktor naczelny Interii, Morawiecki "do znudzenia opowiada o 'reaganowskim namiocie', pod którym ma się zmieścić parę formacji". - Ale powiedzmy sobie szczerze, coś na rzeczy jest. PiS, jakie wygrywało wybory, raczej nie było skrajne - spostrzegł w nowym wydaniu podcastu.
Zobacz najnowszy odcinek podcastu "Polityczny WF"
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
Postawił przy tym pytanie, "czy z taką skrajnością PiS-owi jest do twarzy".
- Jedna twarz PiS-u uszyta jest przez wiele lat przez wrogów, ale jednocześnie do tej pory za czasów Beaty Szydło czy Mateusza Morawieckiego to była formacja dość pragmatyczna. Spotyka się ona ze zmasowaną krytyką ze strony Konfederacji, tylko czy to, co jest jej wadą dziś (...), za rok podczas wyborów nie byłoby kartą przetargową, wyróżnikiem - uznał.
"Maślarze" dominujący w PiS - wymarzony scenariusz dla Tuska?
Zdaniem Piotra Witwickiego "im Czarnek bardziej chce się uwiarygodnić, że jest antyukraiński, a jego poglądy w sprawie pandemii były takie, jak Konfederacji, tym bardziej jest mu wytykane, że było trochę inaczej".
- A jednocześnie PiS, które było gdzieś między Morawieckim a Czarnkiem, umiało mówić o państwie w kategoriach odpowiedzialności i pragmatyczności, patrzeć na świat w dłuższej perspektywie - ocenił.
Jednocześnie podkreślił w "Politycznym WF-ie", iż PiS spod znaku frakcji "maślarzy" - ścigających się z obiema Konfederacjami - "jest tym wymarzonym dla Donalda Tuska".
- (To dla Koalicji Obywatelskiej może być - red.) kolejny argument za tym, że naprawdę nic nie trzeba robić: wystarczy postraszyć Braunem, Bosakiem, Mentzenem, później Czarnkiem i generalnie sprawa jest załatwiona. W takich sytuacjach KO dobrze się odnajduje - skwitował redaktor naczelny Interii.














