W skrócie
- Rakieta, która rozbiła się w czwartek na Lubelszczyźnie, to pocisk Ch-101 wyprodukowany w drugim kwartale 2026 roku na terenie Federacji Rosyjskiej w obwodzie moskiewskim.
- Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadziła oględziny miejsca zdarzenia z udziałem specjalisty z Ukrainy i potwierdziła typ rakiety na podstawie zabezpieczonych materiałów.
- Rozpoczyna się śledztwo w sprawie sprowadzenia zagrożenia katastrofy w ruchu powietrznym oraz naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a śledczy planują przesłuchania świadków i zabezpieczenie nagrań.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- W dniu dzisiejszym od samego rana trwały czynności polegające na katalogowaniu, segregacji i oględzinach materiałów, które zebraliśmy na miejscu zdarzenia. Do tej czynności został przybrany specjalista z Ukrainy, którzy przybył wczoraj w godzinach wieczornych do Lublina - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie i podziękował Ukraińcom, za szybką gotowość do współpracy.
- Te wstępne czynności oględzin śladów ujawnionych na miejscu zdarzenia, czyli tych elementów obiektu powietrznego, pozwoliły nam na poczynienie już kategorycznych stwierdzeń, co do tego, z jakim obiektem mieliśmy do czynienia - stwierdził prok. Kozak.
- Mamy do czynienia z rakietą Ch-101. Została ona wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku w jednym z zakładów na terenie Federacji Rosyjskiej w obwodzie moskiewskim - przekazał i dodał, że są to jedyne informacje, jakie może obecnie podać.
Tarnawa-Kolonia. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. rosyjskiej rakiety
Prok. Kozak poinformował, że śledczy planują teraz przesłuchiwać świadków, zabezpieczać wszelkie możliwe nagrania, które pozwolą odtworzyć tor lotu pocisku. - Współpracujemy z innymi służbami państwowymi, ze Strażą Graniczną, Dowództwem Wojsk Powietrznych, które dysponują informacjami dotyczącymi kierunku z jakiego nadleciał ten pocisk, i jaką trasą się poruszał - dodał.
W piątek ma zostać formalnie wszczęte śledztwo dotyczące spowodowania zagrożenia katastrofy w ruchu powietrznym, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób lub mieniu wielkich rozmiarów. - Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 10 - zaznaczył rzecznik prokuratury. Śledztwo obejmować będzie również przestępstwo określone w prawie lotniczym dotyczące naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej bez zezwolenia.
Rzecznik rzeszowskiej Prokuratury Okręgowej przyznał, że o postawienie komukolwiek zarzutów może być trudno z uwagi na ograniczoną współpracę z władzami rosyjskimi. - To jednak nie zwalnia nas z obowiązku, aby zebrać materiał dowodowy i wszcząć śledztwo. My wykonujemy swoje obowiązki, a to jaki będzie tego finał, to zbyt wcześnie, żeby rozstrzygać - powiedział.
Do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej doszło w czwartek ok. godz. 3.40. Rosyjska rakieta Ch-101 wleciała na terytorium Polski, a następnie rozbiła się i eksplodowała w polu w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia (woj. lubelskie). W incydencie nikomu nic się nie stało.













