Reklama

Reklama

Wybory kopertowe. Prezes NIK zapowiada zawiadomienie prokuratury ws. kolejnych urzędów

Prezes Najwyższej Izby Kontroli zapowiedział, że w ciągu najbliższych dni zapadnie decyzja, czy będą kolejne zawiadomienia do prokuratury w sprawie wyborów korespondencyjnych z ubiegłego roku. Do tej pory NIK złożyło je w sprawie Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. "To idzie w tym kierunku, że jednak będą" - powiedział Marian Banaś w RMF. Wymienił Ministerstwo Aktywów Państwowych, Kancelarię Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś powiedział, że w sprawie organizacji wyborów korespondencyjnych z ubiegłego roku, w której NIK złożyła dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury, mogą zostać złożone kolejne doniesienia. "To idzie w tym kierunku, że jednak będą złożone kolejne zawiadomienia do prokuratury" - mówił Banaś w RMF, wymieniając "na pewno" KPRM, MAP oraz MSWiA . Poprzednio NIK skierowała zawiadomienia ws. zarządów spółek Poczta Polska i Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych.

"Muszę powiedzieć, że zgodnie z tym, co zapowiedzieliśmy, musimy dokładnie przeanalizować stanowiska, które do nas wpłynęły z Ministerstwo Aktywów Państwowych, z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, żeby podjąć odpowiednie decyzje. Jesteśmy zbyt poważną instytucją państwową, niezależną, bezstronną, rzetelną, abyśmy zbyt pochopnie działali, niefrasobliwie. W związku z czym, po głębokiej analizie podejmiemy decyzję w najbliższych dniach" - powiedział Banaś rozgłośni.

Banaś o kolejnych "przestępstwach urzędniczych"

Reklama

Dopytywany, o jakie osoby chodzi, Banaś odparł, że na ten moment nie może jeszcze powiedzieć, czy będzie mowa o "konkretnej osobie". Jak mówił, w zawiadomieniach prawdopodobnie będzie mowa o "przestępstwach urzędniczych". "Mamy do czynienia z kwestią nadzoru i organizowaniem pewnych czynności" - dodał.

Prezes NIK poinformował jednocześnie, że na bieżący rok Izba ma zaplanowanych 100 kontroli, a oprócz tego prowadzi kontrole doraźne - wyniki czterech z nich dotyczących "wrażliwych" tematów mają być opublikowane w najbliższych tygodniach, najpóźniej miesiącach.

Fałszywy mail o próbie samobójczej syna Mariana Banasia

"Z takich bardziej wrażliwych to jest to jest kontrola, która trwa w elektrowni Ostrołęka. Kończy się również kontrola w Centralnym Porcie Komunikacyjnym, w oczyszczalni Czajka - tutaj zostały zgłoszone obszerne zastrzeżenia. Jesteśmy w trakcie ich analizowania. I również Fundusz Sprawiedliwości (kontrola funduszu - przyp. red.)" - poinformował prezes NIK.

Zapytany, dlaczego zostały podjęte decyzje o kontrolach doraźnych w tych podmiotach, Banaś podkreślił, że kontrole planowe wynikają z wniosków, które napływają od komisji sejmowych, kancelarii premiera, prezydenta "czy też po prostu od obywateli". "I również my analizujemy na podstawie skarg i własnych kontroli, gdzie ewentualnie i które obszary należałoby skontrolować, jakie podmioty wytypować do kontroli" - dodał. "Oczywiście, my nie idziemy na kontrolę, gdzie nie ma sygnałów o nieprawidłowościach tylko właśnie tam, gdzie coś niedobrego może się dziać i wyjaśniamy to w trakcie kontroli" - podkreślił szef NIK.

Spór rządu i NIK o wybory kopertowe

W ubiegły czwartek szef Najwyższej Izby Kontroli przedstawił raport dotyczący przygotowań do wyborów korespondencyjnych prezydenta RP, które miały się odbyć 10 maja 2020 r. NIK negatywnie oceniła proces przygotowania tych wyborów po kontroli działań: KPRM, MSWiA, MAP oraz Poczty Polskiej i PWPW. Zdaniem NIK organizowanie i przygotowanie wyborów na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych. Izba skierowała do prokuratury zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Polskiej i Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.

Do raportu NIK odniosło się Centrum Informacyjne Rządu, które oświadczyło, że "wszystkie decyzje o rozpoczęciu technicznych przygotowań do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich były zgodne z prawem", o czym świadczy "wiele ekspertyz prawnych, którymi dysponuje KPRM". Zdaniem CIR premier i szef KPRM stali na straży konstytucji.

Raport NIK dotyczy organizacji wyborów prezydenta, w których Polacy, ze względu na pandemię COVID-19, mieli głosować wyłącznie drogą korespondencyjną. Za organizację głosowania - zgodnie z ustawą z 6 kwietnia o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. - odpowiadał minister aktywów państwowych. Ustawa weszła w życie 9 maja, wcześniej jednak wydrukowane zostały m.in. pakiety wyborcze, a ich dostarczeniem miała się zająć Poczta Polska.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy