Reklama

Reklama

Wszawica wraca do Polski

Problem wszawicy w Polsce jest nadal aktualny - zwracają uwagę eksperci z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny. Ich zdaniem najlepszym sposobem profilaktyki w tym zakresie są okresowe przeglądy głów wykonywane w szkołach.

Mimo postępu cywilizacyjnego pedikuloza (wszawica głowowa) stanowi nadal duży problem socjalny, higieniczny, a także medyczny. Do zarażenia pasożytami może dojść w każdym wieku, chociaż najczęstsze jest u dzieci i młodzieży.

W badaniach ankietowych przeprowadzonych w 2013 roku przez ekspertów NIZP-PZH aż 44,5 proc. dyrektorów szkół różnego stopnia z całej Polski przyznało, że w ich placówkach występuje problem wszawicy głowowej. Od 1 do 10 przypadków wszawicy wystąpiło w 41,4 proc. placówek. W 3 proc. szkół odnotowano od 11 do 20 przypadków zarażeń, a ponad 20 przypadków odnotowano w 1,5 proc. placówek.

Reklama

NIZP-PZH w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej zwraca uwagę, że problem wszawicy jest nadal aktualny również w Polsce. Eksperci oceniają, że najlepszym sposobem profilaktyki są okresowe przeglądy głów wykonywane przez personel w placówkach szkolnych. Podkreślono jednak, że powinny one być przeprowadzane z zachowaniem zasad nietykalności osobistej.

Wszy głowowe (Pediculus humanus capitis) są wszechobecne nie tylko w krajach rozwijających się, ale też w krajach rozwiniętych. Regularne, standardowo prowadzone kontrole w ciągu kilku kolejnych lat w Danii, wykazały wzrost przypadków wszawicy. Także w Rosji i wielkiej Brytanii odnotowano wyraźny wzrost zarażeń pod koniec XX w. i na początku XXI w. Epidemię wszawicy odnotowano też w latach 90. w czeskich podstawówkach, gdzie w niektórych szkołach zarażone było niemal co piąte dziecko.

Najbardziej narażone na wszawicę są osoby przebywające w dużych skupiskach, a szczególnie podatne są dzieci i młodzież w szkołach, przedszkolach, na koloniach. Najlepszą metodą zapobiegania wszawicy jest właściwie przeglądanie głów i utrzymywanie higieny. Należy też pamiętać by używać wyłącznie własnych grzebieni i szczotek.

Miejsca, w których najczęściej gnieżdżą się wszy, to włosy na potylicy, skronie i za uszami. Wesz bez żywiciela żyje krótko - dzień do dwóch dni. Jaja (gnidy) są przytwierdzane do włosów. Jeśli dziecko zarazi się wszami, wówczas cała rodzina powinna przejrzeć swoje włosy. Obecnie w aptekach można znaleźć środki, które skutecznie niszczą te pasożyty.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje