Współpracownik Zełenskiego w MSZ. Ukraińskie propozycje ws. "bohaterów UPA"
Zakończyło się spotkanie wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego z szefem Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowem. Tematami była sprawa nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA" i ukraińskie propozycje rozwiązania tej sytuacji. Kolejne spotkanie Budanowa zaplanowano na sobotę z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Donald Tusk oznajmił, że skoro "Ukraina sama doprowadziła do tego problemu, to niech sama szuka rozwiązania".

W skrócie
- Wiceszef MSZ Marcin Bosacki spotkał się z szefem Kancelarii Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowem, aby omówić ukraińską propozycję rozwiązania sytuacji związanej z nadaniem jednej z jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA".
- Podczas spotkania podkreślono znaczenie strategicznej współpracy między Polską a Ukrainą w obliczu rosyjskiej agresji.
- Prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych imię "Bohaterów UPA", co spotkało się z krytyką polskich polityków i propozycją odebrania mu Orderu Orła Białego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że spotkanie Bosacki-Budanow odbyło się w piątek. Rozmowa została zorganizowana na wniosek strony ukraińskiej. W delegacji Ukrainy znaleźli się także zastępcy Budanowa - Iryna Wereszczuk oraz Serhij Kysłycia.
- Wiceminister Bosacki przedstawił polskie stanowisko, podkreślając, że decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wywołała ból i oburzenie w społeczeństwie polskim, które wspiera broniącą się Ukrainę od początku rosyjskiej agresji. Zaznaczył, że wzajemne relacje muszą być budowane na podstawie prawdy historycznej, szacunku dla ofiar i dialogu - przekazał rzecznik MSZ.
Napięte relacje polsko-ukraińskie. Spotkanie Bosackiego z Budanowem
W trakcie spotkania poruszono także kwestie związane z sytuacją na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dyskusja dotyczyła aktualnego przebiegu działań zbrojnych, możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji oraz warunków ewentualnych rozmów pokojowych.
Mimo różnic dotyczących kwestii historycznych obie strony potwierdziły strategiczny charakter współpracy polsko-ukraińskiej. Bosacki i Budanow zgodzili się, że ścisła współpraca Warszawy i Kijowa pozostaje kluczowa dla bezpieczeństwa regionu w obliczu trwającej agresji Rosji przeciwko Ukrainie.
Sprawę relacji polsko-ukraińskich - w szczególności kwestii nadania jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "bohaterów UPA" - skomentował również Donald Tusk.
- Po tym nieszczęsnym zdarzeniu zrozumiałem reakcję prezydenta Nawrockiego - powiedział na pokładzie rządowego samolotu premier. Dodał, że w tej kwestii "nikt nie podzieli polskiej opinii publicznej".
- Zasugerowałem stronie ukraińskiej, aby bardzo poważnie potraktowała ten kryzys zaufania z naszej strony, jeśli chodzi o kwestie historyczne. Rolą obu stron jest dbanie o wzajemną wrażliwość i zasugerowałem Ukrainie, aby poszukała jakiegoś rozwiązania w tej sprawie, bo sama doprowadziła do tego problemu, więc niech sama szuka rozwiązania - mówił Tusk.
- Wciąż toczą się rozmowy moich ludzi z szefem Kancelarii Prezydenta Ukrainy i mam nadzieję, że będą szukać jakiegoś sensownego wyjścia z tej sytuacji - kontynuował.
Tusk podkreślił, że "w tej chwili wszystko jest w rękach Ukrainy, aby zaleczyć ten konflikt interpretacji historycznej".
Współpracownik Zełenskiego spotka się z szefem MON. UPA tematem rozmów Polski i Ukrainy
Kyryło Budanow spotka się także z polskim ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Rozmowę polityków zaplanowano na sobotę w godzinach przedpołudniowych - poinformował rzecznik MON Janusz Sejmej.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz apelował wcześniej do władz Ukrainy o ponowne rozważenie decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA.
Jak podkreślił w wystąpieniu przesłanym ukraińskim mediom, państwowa gloryfikacja UPA jest dla Polaków "nie do przyjęcia". Polityk zauważył, że dla części Ukraińców formacja ta może być symbolem walki z sowieckim zniewoleniem, jednak dla Polaków pozostaje przede wszystkim symbolem zbrodni popełnionych na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej.
Wielkie kontrowersje po decyzji Zełenskiego. Polska reaguje
Niedawno prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA". Jak wskazał, uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".
Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest oburzony. Stwierdził, że decyzja Zełenskiego dostarcza "najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie". Zapowiedział też, że 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego. Zaproponował, aby jednym z punktów spotkania było odebranie prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego.













