Wraca sprawa Cenckiewicza, to nie koniec. Jest ruch prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, którzy dopuścili do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego "osoby nieuprawnionej do zapoznania się z informacjami niejawnymi". Sprawa dotyczy szefa BBN Sławomira Cenckiewicza obecnego na posiedzeniu 11 lutego.

W skrócie
- Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła postępowanie dotyczące niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych przez dopuszczenie osoby nieuprawnionej do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego złożyła zawiadomienie w tej sprawie, a prezydencka kancelaria uznała jednorazową zgodę na dostęp do informacji zastrzeżonych za zgodną z prawem.
- Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kancelarii premiera dotyczące cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa Sławomirowi Cenckiewiczowi, ale rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych przekazał, że szef BBN nadal nie ma dostępu do informacji niejawnych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Prokuratora Okręgowa w Lublinie 8 Wydział ds. Wojskowych z dniem 16 kwietnia 2026 roku wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków wynikających z ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 roku o ochronie informacji niejawnych, przez funkcjonariuszy publicznych z Rady Bezpieczeństwa Narodowego" - przekazano w komunikacie.
Czyn ten jest zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności.
Udział Cenckiewicza w posiedzeniu RBN. Ruch prokuratury
Sprawa ma związek "z dopuszczeniem do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego - mającym charakter niejawny, oznaczonym klauzulą 'zastrzeżone' osoby nieuprawnionej do zapoznania się z informacjami niejawnymi, której ujawnienie mogło narazić na szkodę prawnie chroniony interes publiczny".
Zawiadomienie w tej sprawie złożyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratura wszczęła postępowanie po "przeprowadzeniu analizy przekazanego do prokuratury materiału dowodowego oraz przesłuchaniu zawiadamiającego Ministra - Członka Rady Ministrów Koordynatora Służb Specjalnych".
- Organizator powinien zapewnić, że wszystkie osoby, które tam przebywają, mają odpowiednie certyfikaty i dostęp do informacji niejawnych. Okazało się, że jedna osoba, oczywiście pan Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, nie ma takiego dostępu - uzasadniał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Kancelaria prezydenta przedstawiła w połowie lutego w tym sporze stanowisko, że wydana Cenckiewiczowi jednorazowa zgoda na dostęp do informacji zastrzeżonych na tym spotkaniu jest zgodna z prawem. Według KPRP zgoda mieściła się w ustawowych kompetencjach szefa Kancelarii.
Cenckiewicz pokazał poświadczenie bezpieczeństwa. "Przywrócił mi sąd"
W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kancelarii premiera od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w których uchylono decyzję o cofnięciu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dot. dostępu do informacji niejawnych. Szef BBN w programie "Gość Wydarzeń" pokazał dokument, będący poświadczeniem bezpieczeństwa.
- Jedno z poświadczeń bezpieczeństwa, które mi bezprawnie zabrał Jarosław Stróżyk, to jest poświadczenie do klauzuli ściśle tajne, wystawione przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego 6 października 2021 roku - opisywał Cenckiewicz. - Dokładnie to poświadczenie w dwóch wyrokach wczorajszym i tym z czerwca 2025 roku przywrócił mi sąd - zaznaczył.
Do słów Cenckiewicza w "Gościu Wydarzeń" w mediach społecznościowych odniósł się Jacek Dobrzyński. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych napisał w swoim wpisie na platformie X, że szef BBN "nie ma dostępu do informacji niejawnych".
"Nie dość, że sąd nie przyznał mu żadnego dostępu, to na dodatek w wyroku WSA jasno jest zapisane, że 'ponownie rozpoznając sprawę, organ uwzględni ocenę prawną i wnioski przedstawione w uzasadnieniu'" - zaznaczył.











