Reklama

Wojska NATO w Orzyszu. "Historyczny moment dla Polski"

- Przybycie wojsk NATO to historyczny moment, na który czekały pokolenia Polaków od końca II wojny światowej - powiedział w czwartek w Orzyszu prezydent Andrzej Duda. Prezydent, szef MON oraz ambasador USA przemawiali podczas oficjalnego powitania żołnierzy batalionowej grupy bojowej NATO, którzy w marcu przybyli do Polski.

"Bardzo się cieszę, że mogę być z państwem tu dziś jako prezydent RP w tym historycznym dla mojego kraju momencie" - powiedział Duda.

"Oto stoimy wszyscy przed batalionową grupą bojową Sojuszu Północnoatlantyckiego na polskiej ziemi. Nie przesadzę, jeżeli powiem, że na ten moment czekały pokolenia Polaków od końca II wojny światowej, które marzyły o tym, żebyśmy politycznie stali się na powrót członkami sprawiedliwego, solidarnego, demokratycznego i prawdziwie wolnego Zachodu" - podkreślił prezydent.

Batalion NATO w Polsce tworzą żołnierze z USA, Wielkiej Brytanii i Rumunii, w przyszłości dołączą do nich także Chorwaci.

Reklama

"Dzisiaj wspólnie stojący tutaj w Orzyszu żołnierze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Rumunii, żołnierze polscy, a wkrótce żołnierze chorwaccy symbolizują to, że wolność po latach oczekiwania nadeszła i ta wolność jest mocna" - powiedział prezydent.

Ambasador USA: "Jesteśmy sojusznikami i to na zawsze"

"Jesteśmy dumni, że możemy stwierdzić wypełnienie tego, co postanowiliśmy na szczycie w Warszawie ubiegłego lata" - powiedział ambasador USA Paul Jones w trakcie uroczystego powitania żołnierzy wielonarodowego batalionu, do którego siły wydzielają USA, Wielka Brytania, Rumunia i Chorwacja.

Jones przypomniał, że prezydent Donald Trump potwierdził amerykańskie zaangażowanie na rzecz NATO i wspólnych wartości, a wcześniej sekretarz stanu Rex Tillerson, mówiąc o wysłaniu amerykańskiego pododdziału, podkreślił, iż zagrożenie dla któregokolwiek sojusznika jest zagrożeniem dla wszystkich i wymaga odpowiedniej reakcji.

Podkreślił, że to właśnie 2. Pułk Kawalerii niemal dokładnie sto lat temu był pierwszą amerykańską jednostką, która wylądowała w Europie w czasie I wojny światowej, eskortując dowódcę amerykańskich wojsk ekspedycyjnych gen. Johna Pershinga. "Tak jak wtedy, tak i teraz ten pułk i Stany Zjednoczone z dumą bronią europejskiego bezpieczeństwa+ - dodał.

"Jesteśmy sojusznikami i to na zawsze" - zakończył po polsku.

Zwrócił uwagę, że w drodze do Orzysza żołnierze 2. Pułku Kawalerii wojsk lądowych USA spotykali się - "jak zawsze, kiedy Amerykanie w mundurach pojawiają się na polskich ulicach" - z serdecznym przyjęciem, nie tylko ze strony dorosłych, ale i młodzieży, która wdrapywała się na pojazdy i robiła sobie selfie. 

Macierewicz: To dobry znak

Żołnierze NATO przybyli do Orzysza, by bronić i odstraszać każdego wroga, który mógłby zagrozić Polsce i naszym sojusznikom - powiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz podczas powitania batalionu NATO.

Batalionową grupę bojową tworzą żołnierze z USA, Wielkiej Brytanii i Rumunii. Szef MON zwrócił uwagę, że wkrótce dołączą do nich Chorwaci. "To dobry znak naszej solidarności, spójności i determinacji, by razem bronić flanki wschodniej NATO" - powiedział Macierewicz.

Podkreślił, że żołnierze Sojuszu przybyli do Polski, by "bronić i odstraszać każdego wroga, który mógłby zagrozić Polsce i naszym sojusznikom". "Gdy patrzyłem na wasze zmęczone twarze, ale pełne świadomości misji, jaką podjęliście, widziałem, że jesteście przygotowani, zdeterminowani i gotowi" - powiedział minister do żołnierzy.

"Cieszę się, że ta bojowa grupa batalionowa podobnie jak pozostałe (w państwach bałtyckich - PAP) będzie koordynowana z dowództwa wielonarodowego północny wschód w Elblągu. To jest ta istotna część łańcucha dowodzenia, który sprawi, że NATO będzie skuteczne" - powiedział minister.

Zwrócił też uwagę, że żołnierze sojuszniczego batalionu byli witani w Polsce z radością. "Tak właśnie wita żołnierzy NATO Polska" - zaznaczył.

Nawiązując do przemówienia ambasadora USA w Polsce Paula W. Jonesa, który powiedział, że "jesteśmy sojusznikami i to na zawsze", Macierewicz zaznaczył: "Głęboko w to wierzę, że jesteśmy sojusznikami na zawsze i głęboko w to wierzę, że wasza obecność tutaj jest obecnością na stałe, tak długo, jak będzie potrzeba".

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy