Reklama

Reklama

Wniosek o ukaranie Tomasza Grodzkiego. Chodzi o wypowiedź o Kaczyńskim

Do Biura Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej wpłynęło pismo o ukaranie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, związane z jego wypowiedzią radiową - poinformowała Naczelna Izba Lekarska. Dodano, że zgodnie z przepisami rzecznik podejmie właściwe czynności.

W piątek portal TVP Info podał, że stowarzyszenie "Godność" złożyło do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej wniosek o ukaranie marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego. Portal zaznaczył, że chodzi o wypowiedź, w której polityk PO mówił o przyjmowaniu leków przeciwbólowych przez prezesa PiS.

Złożenie pisma o ukaranie marszałka Senatu potwierdziła Naczelna Izba Lekarska.

"Potwierdzam, że do Biura NROZ wpłynęło pismo zatytułowane "Wniosek o ukaranie prof. dr hab. med. Tomasza Grodzkiego", związane z radiową wypowiedzią Marszałka Senatu" - napisano. Dodano, że Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej zgodnie z przepisami ustawy o izbach podejmie właściwe czynności.

Reklama

Wypowiedź Grodzkiego

Kilka dni po tym, jak posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji przepisów w sprawie ustroju sądów, Kaczyński w rozmowie z PAP wyraził nadzieję, że "tym projektem powstrzymamy wysadzenie w powietrze wymiaru sprawiedliwości". "Po tym, co się zaczęło dziać w ostatnich tygodniach, to już właściwie jest anarchia" - dodał.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki, odnosząc się w Radiu Zet do wypowiedzi Kaczyńskiego, powiedział, że życzy prezesowi PiS szybkiego powrotu do zdrowia i dodał: "Jak się bierze silne leki przeciwbólowe, (to) naprawdę umysł człowieka reaguje trochę inaczej, więc na miejscu pana prezesa zająłbym się szybkim powrotem do zdrowia, do działalności i do pracy".

Dopytywany, czy jako lekarz sugeruje, że prezes Kaczyński ma zaburzone postrzeganie rzeczywistości, bo bierze leki przeciwbólowe w związku z tym, że miał operację kolana, marszałek Senatu odparł, że wszystkie leki mają działania uboczne, przeciwbólowe również.

"Jak człowiek jest na zwolnieniu, nie powinien zajmować się pracą, a pracą prezesa Kaczyńskiego jest polityka. I powinien jak najszybciej wracać do zdrowia - czego mu szczerze życzę. Natomiast takie doraźne komentowanie, i to w sposób dość ostry, w mojej ocenie jest nieuzasadnione" - podkreślił Grodzki.

W piśmie stowarzyszenia "Godność" do rzecznika zawodowego izby lekarskiej - jak cytuje TVP Info - zarzucono Grodzkiemu naruszenie art. 47 konstytucji, ustawy o zawodach lekarza, Kodeksu etyki lekarskiej, a także ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Jak podał portal, w piśmie wskazano m.in., że Tomasz Grodzki "nieuprawnienie pozyskując niezweryfikowane dane chorobowe prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wypowiadał się publicznie w sprawach objętych tajemnicą lekarską, co do przyjmowania przez niego leków przeciwbólowych, skutków ubocznych przyjmowanych leków, aktywności w czasie korzystania ze zwolnienia lekarskiego, publicznych rekomendacji lekarskich choremu, który nie był i nie jest jego pacjentem".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL