Reklama

Reklama

Włodzimierz Czarzasty o zmianie ordynacji: Małpie brzytwy się nie daje

- Nie zmienia się prawa z tymi, którzy permanentnie to prawo łamią - powiedział Włodzimierz Czarzasty podczas Kongresu Samorządowców, który odbył się w Sejmie. - Małpie brzytwy się nie daje - dodał. Z kolei Robert Biedroń zapowiedział Uniwersytet Samorządowy, który będzie kształcił radnych. - My wierzymy w to, że możemy zmieniać nasze małe ojczyzny - powiedział.

W Sejmie odbył się organizowany przez Lewicę Kongres Samorządowców, w którym brali udział m.in. prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska czy uczestniczący zdalnie prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek. Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w swoim wystąpieniu odniósł się do przedstawionego przez polityków PiS pomysłu przesunięcia wyborów samorządowych o kilka miesięcy - na wiosnę 2024 r., tak, by ich termin nie pokrywał się z wyborami parlamentarnymi. Według obecnego kalendarza zarówno wybory parlamentarne, jak i samorządowe wypadają na jesieni 2023 roku.

Reklama

- Ten, kto zmienia terminy wyborów, bądź ten, kto zmienia ordynację wyborczą przed wyborami - boi się przegranej - ocenił Czarzasty. - PiS nie zmienia tego ze względu na racjonalizm. PiS ten termin wyborów zmieni, dlatego, że wie, że te wybory samorządowe przegra, dlatego, że wie, iż samorządy źle oceniają rządy PiS, dlatego, że jeżeli byłyby to wybory przed wyborami parlamentarnymi, to PiS szedłby do wyborów z łatą przegrany - podkreślił.

Czarzasty: Małpie nie wolno dać brzytwy

W ocenie polityka Lewicy, jeśli wybory samorządowe zostaną przełożone, to potem PiS będzie chciał zmienić ordynację wyborczą. - Ordynacji wyborczej, zasad wyborczych przed wyborami i konstytucji, nie zmienia się z PiS-em - przekonywał Czarzasty. - Małpie brzytwy się nie daje - stwierdził. - Nie zmienia się prawa z tymi, którzy permanentnie to prawo łamią - podkreślił.

Współprzewodniczący Nowej Lewicy, europoseł Robert Biedroń mówił, że Lewica musi wygrać wybory samorządowe, aby móc realizować takie sprawy, jak kwestia mieszkalnictwa, a także żłobków i przedszkoli na poziomie lokalnym, a później na poziomie ogólnopolskim.

- My wierzymy w to, że myśląc globalnie, działając lokalnie, możemy zmieniać nasze małe ojczyzny - nasze regiony, nasze powiaty, nasze miasta, nasze wsie, nasze gminy - mówił Biedroń. - Dlatego przystępujemy do wielkiego projektu: Uniwersytetu Samorządowego - zapowiedział Biedroń i dodał, że za ten projekt odpowiadają m.in. wiceszefowa klubu Lewicy Karolina Pawliczak, wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka i wiceszefowa Nowej Lewicy Paulina Piechna-Więckiewicz. Projekt polegać ma na przygotowaniu kandydatów na radnych, burmistrzów, wójtów czy marszałków województw.

Szef klubu Nowej Lewicy: Chcemy odwiedzić 100 powiatów

Wiceszefowa klubu Lewicy Magdalena Biejat podkreśliła, że do Partii Razem i Nowej Lewicy wstępują aktywiści, którzy występują w kontrze do lokalnych polityków. - Ludzie, którzy występowali i walczyli w imieniu mieszkańców, przeciwko samorządowcom, którzy uważali się za carów, zapominając, że ich praca to służba - mówiła.

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski zapowiedział na Kongresie Samorządowców trasę po Polsce powiatowej, która ma się rozpocząć 30 czerwca. - Chcemy odwiedzić 100 powiatów - mówił.

CZYTAJ WIĘCEJ: Powstało Stowarzyszenie Lewicy Demokratycznej. Nazwa i skrót budzą kontrowersje

Na koniec Kongresu podpisano deklarację, w której wyrażono oczekiwanie wzmocnienia niezależności jednostek samorządu terytorialnego - w szczególności poprzez stabilne źródła finansowania.

Ponadto zadeklarowano w dokumencie współpracę z klubem Lewicy w procesie konsultacji pakietu ustaw m.in. o zwiększeniu udziału jednostek samorządu terytorialnego w dochodach z podatku dochodowego od osób fizycznych, o ustaleniu zasady ścisłego powiązania zadań samorządu terytorialnego z finansowaniem z budżetu państwa, a także o finansowaniu wynagrodzeń nauczycieli wprost z budżetu państwa.

Reklama

Reklama

Reklama